Korespondent "Gazety Wyborczej" Wacław Radziwinowicz został zatrzymany na Krymie
Korespondent "Gazety Wyborczej" Wacław Radziwinowicz został zatrzymany na Krymie Fot. Robert Kowalewski / AG

Wacław Radziwinowicz, korespondent „Gazety Wyborczej”, został zatrzymany w Symferopolu na Krymie przez rosyjską Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Nie wiadomo, dlaczego Rosjanie zatrzymani Polaka. Po kilku godzinach Radziwinowicz został wypuszczony, o czym poinformowało polskie MSZ.

REKLAMA

Przed tym, jak uzbrojeni funkcjonariusze kazali mu zakończyć rozmowę telefoniczną, Radziwinowicz zdążył powiedzieć, że został zatrzymany w restauracji, gdzie znajdował się z przyjaciółmi, i przetransportowany na komisariat. Polak najprawdopodobniej był przesłuchiwany przez Rosjan, którzy do tej pory nie poinformowali, dlaczego zatrzymali korespondenta.

„Gazeta Wyborcza” podkreśla, że Radziwinowicz ma ważną wizę i przebywa na Krymie legalnie. Marcin Wojciechowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, napisał na Twitterze, że resort wyjaśnia sprawę.

twitter.com

Po kilku godzinach Radziwinowicz został wypuszczony.

Twitter.com

Czytaj także:

źródło: Wyborcza.pl