"Niepełnosprawny Polak też potrafi". Darek Strychalski zbiera w sieci fundusze na udział w morderczym ultramaratonie

Niepełnosprawny maratończyk Darek Strychalski chce, by internauci pomogli mu wystartować w kolejnej edycji biegu Badwater w USA.
Niepełnosprawny maratończyk Darek Strychalski chce, by internauci pomogli mu wystartować w kolejnej edycji biegu Badwater w USA. Fot. PolakPotrafi.pl/projekt/badwater
"Budżet przekracza 30 tys. złotych. Zdaję sobie sprawę, że to duża kwota, ale wiem też, że spełnienie największego marzenia jest warte jeszcze więcej" - z takim apelem do internautów zwraca się Darek Strychalski. Kto to taki? Wyjątkowy maratończyk, któremu w pokonywaniu najdłuższych dystansów na świecie nie przeszkadzają nawet przykurcz ręki i nogi i wada wzroku. Już w roku 2012 wziął udział w legendarnym i morderczym ultramaratonie Badwater, ale przegrał z udarem. Teraz chce tam wrócić i udowodnić, że jest w życiu zwycięzcą.


Na zebranie potrzebnej do udziału w tegorocznym Badwater (pustynnym biegu na dystansie ponad 200 km!) kwoty Darek Strychalski ma jeszcze miesiąc. Na portalu PolakPotrafi.pl stara się o 35 tys. zł. Jak tłumaczy w swoim apelu, najwięcej pieniędzy potrzeba na podróż do USA, gdzie odbywa się morderczy ultramaraton i powrót.

W tym roku na Badwater biegacz chciałby wybrać się też już na tydzień przed startem, by lepiej zaaklimatyzować się w pustynnych warunkach. Brak aklimatyzacji i odpowiedniej opieki podczas biegu sprawiły bowiem, że musiał zrezygnować z walki przed dwoma laty. Choć wówczas walczył z całych sił z własnymi słabościami, z biegu wyeliminowano go ze względu na przekroczenie limitów czasowych.

W koszty tegorocznej walki wliczony jest więc także udział dwuosobowej ekipy, która zadba o kondycję Darka Strychalskiego podczas biegu i udzieli mu niezbędnej pomocy medycznej. "Kolejnym znaczącym wydatkiem będzie wynajęcie samochodu, który jest obowiązkowym elementem wymaganym przez organizatorów biegu. Jeśli doliczyć do tego koszty hotelu, ubezpieczenia, opłaty startowej i innych niezbędnych nakładów, to nawet przy najbardziej oszczędnym podejściu, budżet zawsze przekracza 30 tys. zł" - tłumaczy sportowiec.


"Poprzez projekt "Badwater 2014 - Powrót" chcę udowodnić, że niepełnosprawny Polak też potrafi" - dodaje. A na pytanie, czy warto pomóc mu w realizacji tego planu na PolakPotrafi.pl prawdopodobnie najlepiej odpowiada ten, wielokrotnie nagradzany film "Zwycięzca" opowiadający jego historię:


Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...