
Dajesz pracownikom umowy śmieciowe? Nie masz szans na wygranie przetargu na ochronę Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Wśród kryteriów podanych przez urząd jest zapis, by jak najwięcej pracowników miało podpisane umowy o pracę.
REKLAMA
Dotychczas liczyła się przede wszystkim cena. Im niższa, tym lepsza. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce pokazać, że tym razem bardziej zależy im na człowieku. Dlatego wśród kryteriów przetargu o ochronę budynku urzędu pojawił się zapis o zatrudnianiu pracowników na etat. W firmie która chce wygrać przetarg, etat musi posiadać przynajmniej 40 procent pracowników.
- Zależało nam na tym, by jak największa liczba osób w wyniku zawarcia tej umowy została zatrudniona właśnie na etatach – powiedział „Rzeczpospolitej” Janusz Sejmej z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Pracownik ministerstwa dodał, że liczą na to, że inne instytucje publiczne wezmą od nich przykład.
Wygląda na to, że MPiPS zamiast wytykać innym zatrudnianie ludzi na umowach śmieciowych sam stara się dawać przykład. Teraz należy obserwować, czy inne urzędy pójdą za przykładem ministerstwa pracy. Czy one także będą żądały od swoich podwykonawców, aby zatrudniali swoich pracowników na etatach?
źródło: TVN24.pl
