![[url=http://shutr.bz/1nXWuRc]Ilustracja Johna Tenniela[/url]](https://m.natemat.pl/ab17f9c1f392ecf5b87159e8653eefac,1500,0,0,0.jpg)
Warszawska galeria sztuki Zachęta zaplanowała na początek lata wystawę inspirowaną książką Lewisa Carrolla „Alicja w Krainie Czarów”. Ta powieść od wielu lat, wciąż na nowo inspiruje artystów. W najbliższy weekend, dokładnie od niedzieli pierwszego czerwca (dzień dziecka!) będzie można zwiedzić surrealistyczną wystawę w Zachęcie, a później, od 12.06 także interaktywną instalację w Parku Saskim, na przeciwko galerii.
REKLAMA
W dolnych salach Zachęty motywem przewodnim będzie zabawa ze skalą i perspektywą.
Za pierwszą ekspozycję odpowiedzialny jest Kuba Bąkowski, który odwołując się do logiki marzenia sennego, wykorzystanej przez Carrolla w opowieści o Alicji, dzieli ciało głównej bohaterki na elementy w różnych skalach, pozycjach i barwach, które zdają się być jedną, spójną całością tylko z perspektywy obiektywu camera obscura.
Za pierwszą ekspozycję odpowiedzialny jest Kuba Bąkowski, który odwołując się do logiki marzenia sennego, wykorzystanej przez Carrolla w opowieści o Alicji, dzieli ciało głównej bohaterki na elementy w różnych skalach, pozycjach i barwach, które zdają się być jedną, spójną całością tylko z perspektywy obiektywu camera obscura.
Następna sala zostanie zamieniona w miniaturowy Gabinet Osobliwości, wypełniony pracami różnych artystów. Kolejne pomieszczenia również będą skupiać się na grze optycznej, zabawie ze skalą i dźwiękami. Dość szczegółów. Trzeba będzie zajrzeć.
Stworzeniem towarzyszącej instalacji w Parku Saskim, również zajęła się grupa artystów. Malarz Włodzimierz Jan Zakrzewski od czterdziestu lat fascynuje się definicją czasu i zmieniającą się percepcją rzeczywistości. Przy okazji tej wystawy zajął się stworzeniem interaktywnej instalacji dźwiękowej, która nieoczekiwanie zmienia się.
Zwiedzanie przypominać ma przechadzkę po surrealistycznym labiryncie, po wyjściu z którego trafimy do wielkiego, ryczącego słonia stworzonego przez Kubę Bąkowskiego. Ruch uczestników będzie wpływał na dźwięki, ich barwę, głośność i tempo. Za technologię, która na to pozwala odpowiada Michał Sliski, a kształt instalacji zaprojektował architekt Jakub Szczęsny. Tak jak na wystawie w podziemiach galerii, tutaj gra skalą i odległością jest kluczowym elementem. Wystawa jest ogromnie popularna. Na facebooku swoje zainteresowanie wydarzeniem wyraziło około 7600 osób.
Kuratorką wystawy jest Maria Świerżewska-Franczak, szczegółowy opis wydarzenia można znaleźć tutaj i tu.
