Czym się bawią współczesne dzieciaki?
Czym się bawią współczesne dzieciaki? shutterstock.com

Dzieciństwo — co to były za czasy! Zabawy od rana do wieczora, zbieranie naklejek, gra w klasy, bajki i totalna beztroska. Każdy z nas miał jakieś przedmioty, które do tej pory nieustannie kojarzą mu się z wczesną młodością. Jakie były gadżety naszego dzieciństwa? I co kręci dzieciaki teraz?

REKLAMA
Dawno, dawno temu
Zacznijmy od tego, co było kiedyś. Pamiętam doskonale, gdy jako kilkulatka grałam z moim bratem w Contrę na Pegasusie. Albo w Tanki. To był hit. Miliony dyskietek, miliony gierek, pad lub joystick i całe popołudnie rodzice mieli spokój. Do przedmiotów bezsprzecznie kojarzących mi się z dzieciństwem mogę też swobodnie zaliczyć walkmana i kasety - które oczywiście przewijało się ołówkiem, tazosy z chipsów, tęczową sprężynę czy lalkę Barbie w obcisłych leginsach, której mężem, z powodu braku Kena, musiał być pluszowy miś. Gdy było ciepło, całe dnie spędzało się na podwórku. Wszystkie dzieciaki z naszej kamienicy budowały "bazę" i udawały, że to domek na drzewie. Na rowerach i deskorolce zrobiliśmy sobie niejednego siniaka.
logo
Tęczowa sprężyna. Kto tego nie zna? facebook.com/pages/90s-toys

Potem nastała szkoła i nie mogłam już całe dnie bawić czy oglądać bajek. Ale za to poznałam inne dzieciaki z mego miasta. W przedszkolu bawiliśmy się w lekarzy i dom. Mieliśmy też dywan-ulicę z prawdziwego zdarzenia, gdzie często lalki moich koleżanek i moje rozgniatały samochody chłopców. Na podwórku z kolei bawiliśmy się w Czarodziejkę z Księżyca. Oczywiście, wśród dziewczyn była wielka kłótnia o to, która będzie grała Bunny. Chłopcy nie mieli tego problemu - wszyscy zawsze byli potworami.
logo
Guma Shock, czyli najkwaśniejszy słodycz dzieciństwa. facebook.com/pages/Guma-Shock

W podstawówce było już poważniej. Na przerwach graliśmy w gumę i wymienialiśmy się naklejkami i wieczkami od jogurtów z podobiznami Pokemonów. W sklepiku szkolnym kupowaliśmy Hypery, żelki w kształcie wampirzej szczęki, gumę Shock i Maczugi keczupowe. I oczywiście lody Pałeczka za trzydzieści groszy - przy tym zawsze pytało się panią sprzedawczynię, czy może przeciąć nożyczkami folię. Każdy miał lub chciał mieć Tamagotchi, zbierał karteczki i nosił halówki.
-Z podstawówką kojarzą mi się przede wszystkim pokemony, miałam nawet maskotkę pikachu – opowiada o swoim dzieciństwie Olga -Zbierałam naklejki, tazosy i inne śmieci z chipsów. Miałam discmana, którego nosiłam dumnie na pasku od spodni. Popularne były tzw. gnieciuchy (gumowe z mąką w środku) i pacłapki (chyba tak się to nazywało, takie klejące macki), plecionki z filofun, tamagotchi i furby. Jeśli chodzi o aktywność, to często budowałam z rodzeństwem domki na drzewach (kiedyś wciągnęłam na drzewo wielki, stary fotel i siedziałam na nim cały dzień), wspinałam się, kręciłam się tam gdzie nie trzeba. Bawiliśmy się w: chowanego, podchody, berka, kota, figury, graliśmy w: państwa-miasta, pomidora. Później pojawił się w domu komputer, więc spędzałam przy nim trochę czasu (moją pierwszą grą był Król Lew), jednak nadal bawiłam się głównie na świeżym powietrzu. Zbierałam karteczki, ale nienawidziłam kolorowanek- wolałam sama tworzyć obrazki od zera.
logo
Roboty były marzeniem każdego chłopca! shutterstock.com
-Zbierałem naklejki z Pokemonów i miałem najfajniejsze jojo w mieście. Laser, najlepiej w pistolecie na kulki, oryginalna piłka do kosza, świecące się buty, gadżety komandosów, na przykład scyzoryk, wszystkie edycje gierek z chipsów, licznik do roweru, pierwszy telefon, oryginalna smycz na klucze – wylicza Piotrek, a Michał dodaje:
-W moim przypadku Lego było mi bliskie zawsze, na każdym etapie dzieciństwa. Oprócz tego uwielbiałem zabawę żołnierzykami i modelami czołgów które robił mój tata, a później ja. Uwielbiałem też figurki postaci z filmów, głównie Gwiezdne Wojny. Do tego resoraki.
logo
Pegasus był marzeniem każdego dzieciaka. facebook.com/gadzetyzdziecinstwa

Współczesne dzieciaki
-W przypadku mojego rodzeństwa numerem jeden jest komputer/tablet - przyznaje Michał -Moja siostra poza tym lubi pluszaki. Chociaż pomijając granie lub oglądanie bajek, to bardziej lubi sobie chyba porysować czy malować. Mój brat z kolei bawi się po trochu wszystkim. Wiem, że lubi sobie coś zbudować z Lego, miał zajawkę na bakugany i bayblade. Tendencja jest w stronę fascynacji robotami.
Klaudia natomiast opowiada, że dziewczynki z rodziny jej chłopaka uwielbiają My Little Pony.
-Wszystkie chcą to mieć, serio. Poza tym bawią się tym samym, czym i my się bawiłyśmy. Mają lalki Barbie czy klocki Lego. Podobają im się też tablety. Te małe uwielbiają na nich grać. Przykre to nieco, ale serio tak jest.
logo
Główna zabawka współczesnych dzieciaków to tablet. shutterstock.com

-Co teraz jest modne w towarzystwie mojej siostry? Telefon z Androidem, a wraz z nim: Instagram, Twitter, Facebook. Blogowanie jest dość modne - moja siostra raz na 2-3 miesiące zakłada bloga, modowego oczywiście - opowiada Eliza -Prowadzi go chwilę, a potem kasuje. Kasia jest wierną fanką serialu Violetta, który leci na Disney Channel, co ma dość duży na nią wpływ. Kasia wciąż śpiewa jej piosenki, tańczy, chce się ubierać, czesać jak ona. Ale mimo to często chodzi na podwórko grać w piłkę, chodzi na spacery z koleżankami, łażą po mieście, spotykają się na jakichś mini imprezach i tak dalej - dodaje.
Siostra Magdy lubi bawić się telefonem oraz oglądać seriale młodzieżowe i popularne programy telewizyjne.
-Uwielbia modę i tym podobne, więc lubi projektować ubrania i oglądać Project Runway. Kiedyś modne u niej było Monster High i Miley Cyrus, teraz Violetta.
logo
Klocki Lego mają fanów wśród małych i wśród dużych. facebook.com/LEGO

-Mój brat gra na komputerze 3-5 godzin dziennie. CS, Minecraft, inne gierki online, sporadycznie rower lub rolki, w sumie to zero zabawek. Jest w czwartej klasie podstawówki - przyznaje Piotrek, który sam w dzieciństwie spędzał na boisku całe dnie.
Mama Olgi pracuje z przedszkolakami. Opowiada więc, jak bawią się jej podopieczni:
-Ostatnio zauważyłam powrót do gry w klasy, nadal króluje guma i skakanki. Niestety z reguły w sali jeżeli nie zorganizuje się zabawy to dzieci nudzą się, bo nie umieją wykorzystać do zabawy tych wszystkich nowiutkich zabawek. Moje przedszkolaki uwielbiały przebierać się, często w zabawach przewija się motyw ślubu. Dzieci lubią działać i badać to, co jest w pobliżu, uwielbiają lepić, wycinać, nawet, gdy nie przynosi to namacalnych efektów. Starsze dzieci teraz grają w piłkę nożną, gumę lub przepychają się między sobą. Sporo dzieci kupuje książeczki z naklejkami Monster High i razem naklejają lub kolorują. W szkole jest zakaz używania telefonów, ale dzieciaki i tak je przynoszą, chociaż nie obnoszą się z ich posiadaniem. Dzieci zbierają zabawkowe zwierzaki (typu Pet Shop), szczególnym powodzeniem cieszą się koniki. Chłopcy zbierają też miniaturowe samochody. Wszyscy bardzo lubią gry: Mały elektryk, Uno, Mini-bilard (takie, przy których coś się dzieje, można np. coś zmontować, a nie tylko siedzieć i rzucać kostką). Ostatnio zauważyłam, że dzieciaki przynoszą jakieś drobne grające puszki (z logiem np. Pepsi czy Fanty), nie wiem do końca co to jest, chyba odtwarzacz mp3.
logo
Współczesne kilkulatki uwielbiają na przykład lalki Monster High. facebook.com/MonsterHigh
Mówi się, że współczesne dzieciaki mają nudne dzieciństwo i nie chcą wychodzić na podwórko. Że siedzą przy komputerze, nie interesują się niczym. Ale czy serio tak jest? Codziennie widzę i słyszę rozbrykane tłumy kilkulatków bawiące na na placu zabaw pod moim blokiem. Rodzeństwo znajomych korzysta chętnie z zabaw na świeżym powietrzu, chociaż nie stronią od nowych technologii. Ale cóż, my mieliśmy Pegasusa i Walkmana - oni mają tablet i smartphone'a. Poza tym, chyba niewiele nas różni.