
Tomasz Terlikowski pochyla się nad tragiczną historią 11-latki gwałconej przez niewiele starszych kuzynów. Ale poza współczuciem dla niej wyraża też ostrą opinię na temat jej rodziców, którzy zdecydowali aby dokonać aborcji płodu poczętego w wyniku przestępstwa. – Jeśli już tak strasznie chcecie krwi, to logiczniej byłoby domagać się kary śmierci lub przynajmniej kastracji gwałcicieli – pisze do zwolenników aborcji.
Aborcja w niczym nie pomaga też dziewczynce. Ona do jednej strasznej traumy jaką jest gwałt dokonany przez kuzynów, będzie miała dodaną drugą jaką jest dla każdej kobiety aborcja. Wstrząs jaki ona wywołuje oddziałuje na całe dalsze życie kobiety, wpędza ją w depresję, niszczy jej psychikę. CZYTAJ WIĘCEJ
Sugeruje zwolennikom aborcji, że zamiast domagać się usunięcia płodu (u Terlikowskiego: zabicia niewinnego dziecka) powinni postulować karę śmierci, lub przynajmniej kastracji sprawców przestępstwa. Ocenia też, że aborcja będzie śmiercią duchową i psychiczną dla 11-letniej dziewczynki. Proponuje, by urodziła ona dziecko i oddała je do adopcji.
Źródło: Fronda.pl

