Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Zimno, pada deszcz i trudno sobie przypomnieć, kiedy ostatnio były ładne dni. Wszyscy wokół narzekają na pogodę i zadają sobie pytanie: Czy wiosna w końcu przyjdzie? - Temperatura będzie rosnąć, ale przymrozki i wzmożone opady potrwają nawet do połowy maja - mówi nam klimatolog, Michał Kowalewski.

REKLAMA
Pod koniec kwietnia powinny kwitnąć forsycje, tulipany, fuksje i hortensje. Zamiast zachwycać się przyrodą budzącą się do życia, owijamy się z powrotem w szaliki i czapki. Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie, śpiewy i podrygi, jak mawiał poeta? Gdzie jest w tym roku wiosna? Czy w tym roku wyjątkowo się nie spóźnia? Złośliwi mówią, że czeka na pociąg albo utknęła na Zakopiance.
Antoni Czechow

Bogaty - to nie ten, kto ma dużo pieniędzy, lecz ten, kto może sobie pozwolić na życie wśród uroków, jakie roztacza wczesna wiosna.


Michał Kowalewski, klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej uspokaja - To co jest najważniejsze: temperatury średnie są dodatnie i wzrastają. Oczywiście nie oznacza to, że każdego kolejnego dnia będzie cieplej, pogoda ulega ciągłym zmianom, a nad Polskę często napływa powietrze z różnych kierunków: zarówno z południa Europy – ciepłe, jak i z jej chłodniejszych części – stosownie zimniejsze. W okresie tym temperatura wbrew pozorom utrzymywała się w naturalnych dla tego okresu progach temperaturowych. - mówi.
Ostatnie kilka dni to wpływ niżu, stąd wszechobecna "chlapa". - Gdy ciśnienie spada, temperatura się stabilizuje, tak koło 5 stopni w nocy, 9-10 w dzień i przez cały dzień może padać. - mówi. Zarówno opady jak i nocne przymrozki potrwają jeszcze około miesiąca. - W drugiej połowie wiosny, zazwyczaj nad środkową częścią Europy utrzymuje się wyż. Kiedy ustępuje, do Polski napływa zimne polarne powietrze, przynosząc zazwyczaj ostatnie przymrozki w danym sezonie. Najczęściej występują one koło połowy maja, dni te zyskały tradycyjną nazwę zimnych ogrodników - mówi dla naTemat pracownik Instytutu Meteorologii.
Za dokuczliwymi zmianami pogodowymi, i niemożliwymi do przewidzenia zmianami temperatury stała w ostatnich miesiącach pogoda wyżowa, znajdująca się nad Polską. - Charakteryzuje się ona bezchmurnym niebem i dużą zmiennością temperatury w ciągu doby: przed świtem mamy mróz, (konieczność skrobania samochodów) a po południu kilkanaście stopni na plusie i spotykamy ludzi wracających po pracy z ciepłymi płaszczami w ręku - tłumaczy Michał Kowalewski.
Nikolaus Lenau

Najpiękniejszą wiosną jest dobroć serca.


Narzekający niepomni są pewnie ludowych przysłów, które przed anomaliami przestrzegają od dawna: "w marcu jak w garncu", "kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata". Pozostaje nam, mając na uwadze powyższe mądrości, cierpliwe oczekiwanie. Pozostaje nam wyglądać słońca, które prędzej czy później, na pewno przyjdzie.
Dzisiaj jednak, w oczekiwaniu na wiosnę w pełnym rozkwicie, możemy za poetą powtórzyć:
Czesław Miłosz

A wiosny nima, Zawsze grudzień / nie rozpraszajmy jednak złudzeń