
Grób gen. Wojciecha Jaruzelskiego został objęty systemem monitoringu. Ponadto mogiłę regularnie odwiedzają patrole policji. Władze Warszawy obawiają się bowiem, że grób generała może zostać zdewastowany. – Na wojskowych Powązkach często dochodzi do kradzieży czy aktów wandalizmu. Chcemy temu zapobiegać, a ponieważ pogrzeb budził tak olbrzymie emocje wśród Polaków, pierwsza kamera pojawiała się w kwaterze, gdzie pochowano generała. Ale będą kolejne na tym cmentarzu – powiedziała „Rzeczpospolitej” Agnieszka Kłąb, zastępca rzecznika prasowego stołecznego ratusza.
REKLAMA
Kamera została zamontowana przy grobie Jaruzelskiego dzień przed pogrzebem. „Rzeczpospolita” podaje, że mogiła jest także regularnie sprawdzana przez patrole policji. Na cmentarzu pojawiają się oznakowane i nieoznakowane radiowozy. – Taką decyzję podjął komendant rejonowy po wydarzeniach na pogrzebie. Tak na wszelki wypadek – wyjaśniła podkom. Elwira Brzostowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa V (Bielany, Żoliborz).
Dotychczas przy grobie Jaruzelskiego nie odnotowano żadnych incydentów (niespokojnie było tylko w dniu pogrzebu). Urna z prochami generała spoczęła w prostej mogile. Grób porośnięty jest trawą, w ziemię wbito tylko drewniany palik, na którym zawieszono tabliczkę z napisem "Generał Wojciech Jaruzelski".
źródło: "Rzeczpospolita"
