
Dawny opozycjonista Adam Michnik uważa, że gen. Wojciech Jaruzelski zrobił więcej dla wolnej Polski niż pułkownik Ryszard Kukliński. Zdaniem Michnika to, w jaki sposób obaj panowie są odbierani wynika z tego, że w sposób jednostronny przedstawia się ich biografie.
REKLAMA
Za czasów „Solidarności” Adam Michnik spędził wiele czasu w więzieniu. Jednak po latach ciepło wypowiada się o zmarłym generale Jaruzelskim. W programie „Tak jest!” Andrzeja Morozowskiego mówił pozytywnie o rządach ostatniego przywódcy PRL-u.
Prowadzący program w TVN24 przedstawił Michnikowi oświadczenie szefa IPN dr Łukasza Kamińskiego. Jego treść kwestionowała sens oddawania honorów zmarłemu generałowi. Cytujemy ostatni fragment tego oświadczenia.
Mając na uwadze powierzony mi mandat prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wyrażam opinię, że nie można pogodzić pamięci o ofiarach systemu totalitarnego z honorowaniem pogrzebem państwowym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach człowieka, który poświęcił większość swojego życia służbie reżimowi komunistycznemu. CZYTAJ WIĘCEJ
Michnik od razu stwierdził, że słowa używane przez szefa IPN to retoryka stalinowskich prokuratorów. Zdaniem byłego opozycjonisty dr Kamiński używał tego samego języka i tak jak oni manipulował informacjami.
Dawny opozycjonista przekonywał gospodarza programu, że generał był wybitnym Polakiem. Do tego wypomniał doktorowi Kamińskiemu, że hołubiony przez IPN płk. Kukliński mniej zrobił dla kraju. Michnik uważa, że płk. Kukliński skorzystał jedynie z okazji, by współpracować z wywiadem, natomiast Jaruzelski widział szansę, by wyrwać kraj z komunizmu.
Rozmowa następnie przeszła do tematu gwizdów na pogrzebie. Michnik uważał, że były niepotrzebne, bo należy uszanować bliskich zmarłego. Morozowski to zakwestionował. Przypomniał mu pogrzeby robotników zabitych przez wojska dowodzone przez Jaruzelskiego. Zostali oni pochowani bez udziału krewnych w nieoznakowanych grobach. Michnik powiedział, że nie wolno tego zachowania naśladować. Później dodał, że konserwatywna prawica, wierna tradycji, powinna być bardziej konserwatywna i "nie robić zadym na cmentarzu".
„On nie ma racji, ja mam rację” powiedział redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”, kiedy puszczono mu wypowiedź Władysława Bartoszewskiego, który był przeciwny państwowemu pogrzebowi dla Jaruzelskiego. Michnik tłumaczył, że nastał czas pokoju, po którym trzeba leczyć rany. Dlatego nie wolno dalej robić z generała wroga.

