Ksiądz-wędkarz odpuszcza Daukszewiczowi „oligarchię”. Satyryk nie ma zamiaru zawłaszczyć jeziora

Krzysztof Daukszewicz nad swoim ulubionym jeziorem.
Krzysztof Daukszewicz nad swoim ulubionym jeziorem. fot. Tomasz Waszczykowski / Agencja Gazeta
Tekst o Krzysztofie Daukszewiczu i rzekomo zawłaszczonym jeziorze Kośno wywołał burzę komentarzy. Znany satyryk uważa, że niesłusznie posądzono go o złe intencje. Ani on osobiście, ani Stowarzyszenie Ekologiczne Łajs 2000 nie zamierzają zawłaszczyć dla siebie dzierżawionego rezerwatu.


Krzysztof Daukszewicz w rozmowie z naTemat prostuje, że nie ma „domu nad jeziorem Kośno”, a posiada jedynie 40-metrowe mieszkanie w dawnej rybaczówce. Chociaż w mediach wypowiadał się jako gospodarz jeziora, faktycznie nie jest członkiem Stowarzyszenia Ekologicznego Łajs 2000.

Ksiądz Jan Rosłan i inni lokalni wędkarze z Mazur na forach internetowych krytykowali wysokość ustalonych opłat. Szczególnie tzw. roczne karty VIP za 2500 zł, co zdaniem amatorów wędkarstwa blokuje dostęp do jeziora przeciętnym, mniej zamożnym użytkownikom. W nowym felietonie Rosłan wycofał się z sugestii, że takie postępowanie to „wędkarska oligarchia”.

– Nie jest moją intencją blokowanie komukolwiek dostępu do jeziora. Sam wykupiłem takie roczne zezwolenie, ale można wykupić tańsze za 1500, ważne od czerwca do końca października. Stowarzyszenie Łajs 2000 liczy 26 członków z tego 20 osób to mieszkańcy województwa warmińsko - mazurskiego, zarzut więc, że "pazerni" warszawiacy zawłaszczyli jeziora jest bezpodstawny. Poza tym tylko dwóch członków stowarzyszenia posiada zezwolenia na wędkowanie na Kośnie, reszta należy do niego wyłącznie z pobudek ekologicznych - wyjaśnia Krzysztof Daukszewicz..


Według przedstawicieli stowarzyszenia Łajs 2000 ceny rocznych licencji na połów (1500 i 2500 zł) wynikają z kalkulacji kosztów zarybiania jeziora. Są one wysokie, ponieważ stowarzyszenie zobowiązało się do intensywnej pracy nad odbudowaniem zasobów ryb.

Zarazem Wojewódzki Konserwator Przyrody wyznaczył limit jedynie na 70 licencji wędkarskich w roku. Dodatkowo przez trzy lata na przejętych jeziorach nie będzie prowadzony odłów ryb sieciami, a wszystkie kwoty ze sprzedaży zezwoleń wędkarskich zostaną przeznaczone na zarybianie.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
"Wyobraźcie sobie, co by było...".[b] Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"[/b]

"Wyobraźcie sobie, co by było...". Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

PiS pozbierało się po porażce Szydło. [b]Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE

PiS pozbierało się po porażce Szydło. Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE