
Hiszpanie, aktualni mistrzowie świata i Europy, nie tak chcieli zacząć tegoroczny mundial. Prowadzona przez Vicente’a del Bosque reprezentacja nie tyle bowiem przegrała z Holendrami, co została przez nich rozniesiona. Podopieczni Louisa van Gaala strzelili Hiszpanom aż pięć bramek, tracąc przy tym tylko jednego gola.
REKLAMA
Rozegrane na stadionie w Salvadorze spotkanie rozpoczęło się po myśli Hiszpanów, którzy w 27. minucie objęli prowadzenie w po tym, jak Xabi Alonso wykorzystał rzut karny. Później bramki strzelali jednak już tylko Holendrzy.
Jeszcze przed przerwą wyrównał Robin van Persie, który w drugiej połowie zaliczył jeszcze jedno trafienie. Dwie bramki dołożył świetnie dysponowany Arien Robben, a jedną strzelił obrońca Feyenoordu Rotterdam Stefan de Vrij. Holendrzy w znakomitym stylu zrewanżowali się więc za porażkę, jakiej doznali w finale poprzednich mistrzostw świata, gdy po dogrywce ulegli Hiszpanom 0:1.
Efektowny triumf nad Hiszpanią bardzo ucieszył holenderską prasę. Sobotnie wydania tamtejszych dzienników mówią o „wysłaniu Hiszpanów na emeryturę” czy „wywróceniu świata do góry nogami”.
– Lepszego początku Louis van Gaal nie mógł sobie wymarzyć. Holenderski zespół zdeklasował panujących mistrzów w Salvadorze. Wielki uraz po finale w Południowej Afryce poszedł w niepamięć – napisał „De Telegraaf”, który cytuje portal TVN24.
W innym meczu grupy B Chile pokonało Australię 3:1. Bramki dla Chile strzelali: Alexis Sánchez, Jorge Valdivia i Jean Beausejour. Honorowe trafienie Australii było dziełem Tima Cahilla. Po pierwszej kolejce w grupie B prowadzi Holandia, która dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu wyprzedza Chile. Trzecia jest Australia. Obrońcy tytułu zajmują ostatnie miejsce. Z kolei wcześniej tego samego dnia Meksyk pokonał Kamerun 1:0.
