
Nie brakowało nadziei, że pochodzący z Ameryki Południowej papież Franciszek złagodzi nieco pogląd Kościoła na narkotyki, szczególnie te miękkie. - Legalizacja narkotyków jest nie tylko wysoce wątpliwa z prawnego punktu widzenia, ale też nie przynosi oczekiwanych efektów - stwierdził tymczasem Ojciec Święty.
REKLAMA
Papież Franciszek w piątek spotkał się z uczestnikami organizowanej w Rzymie International Drug Enforcement Conference. Cześć speców od walki z narkomanią od lat przekonuje przy takich okazjach, że sposobem na ograniczenie tragicznych skutków uzależnienia od twardych narkotyków, jest legalizacja i kontrolowane upowszechnienie narkotyków miękkich, takich jak marihuana. To pogląd, który ma równie wielu zwolenników w Europie, co i w Ameryce Południowej.
Niestety zwolennicy tej teorii nie mogą liczyć na poparcie pochodzącego z Argentyny papieża. - Problemu narkotyków nie da się zwalczyć narkotykami - mówił papież Franciszek do uczestników rzymskiej konferencji antynarkotykowej. Podobnie krytyczne zdanie przywódca Stolicy Apostolskiej ma o leczeniu osób uzależnionych od narkotyków lekami psychotropowymi. - Narkotyki są złem, a ze złem nie można iść na ustępstwa, czy kompromisy - grzmiał.
Zdaniem papieża Franciszka, najlepszym sposobem na przeciwdziałanie narkomanii jest znalezienie odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego w ogóle ludzie sięgają po najsilniejsze używki. W ocenie Ojca Świętego, w trosce o zatrzymanie narkomanii należy więcej uwagi poświęcić na ograniczanie nierówności społecznych i przywrócenie młodym ludziom perspektyw.
Źródło: Tempi.it
