
Proboszcz parafii w Obrzycku (woj. wielkopolskie) usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej 10-letniego dziecka, które miał spoliczkować w trakcie mszy świętej. – Podczas podchodzenia do komunii świętej księdzu proboszczowi upadła hostia, mój syn nachylił się, by sprawdzić, co się stało, i w tym momencie został uderzony w twarz – powiedział stacji TVN24 Roman Tomczak, ojciec chłopca.
W czasie rozdawania Komunii św. upuściłem komunikant, który spadł na posadzkę. Schyliłem się szybko, by nikt nie nadepnął, by nie doszło do profanacji. Schyliło się również dziecko, które odsunąłem ręką, by osobiście podnieść Najświętszą Hostię. To był mój obowiązek jako szafarza sakramentu, obowiązek wynikający z prawa kanonicznego, które nakazuje szafarzowi troskę o najdrobniejszą cząstkę konsekrowanej Hostii.
(…) ktoś (ustali to prokuratura) zamieścił w internecie fałszywą informację: „ksiądz w czasie Mszy św. uderzył dziecko dłonią w twarz”, tak zinterpretowano mój gest odsunięcia dziecka, które również chciało sięgnąć po Najświętszą Hostię. Tę fałszywą informację natychmiast podjęły media i rozpoczął się medialny lincz i wylewnie pomyj na moją głowę.

