
W mieście dobrze się dzieje. Coraz więcej otwiera się bowiem knajp, w których można dobrze zjeść. Naprawdę dobrze! Zobacz, gdzie redakcja Stylu chodzi na lunch.
REKLAMA
Prasowy
Bary mleczne to dobro narodowe. Jeżeli coś powinno zostać po wcześniejszych systemie, to właśnie mleczaki. Zjemy tu dobrze, dużo i diabelnie tanio. Polecamy w stolicy dwa bary mleczne. Oba kultowe i warte odwiedzenia. Na makaron z truskawkami i białym serem wybierzcie się do Prasowego. Otwarty na nowo, otwarty na ludzi, dbający o seniorów, czyli najstarszych wyjadaczy w mieście. Do tego zupy, drugie dania czy zestawy obiadowe. Wszystko do zjedzenia i w rozsądnych cenach.
Bambino
Pysznie jest na Wilczej, gdzie mieści się legenda wśród barów mlecznych - Bambino. Nasz ulubiony mleczak, który może nie należy do najtańszych, ale uwierzcie - 20 złotych za dwudaniowy obiad, na poziomie smakowym najlepszym, że warto iść właśnie tam, aby się posilić. Najpyszniejsze - kotlety mielone. I pyszne zupy. Panie kucharki zawsze stają na wysokości zadania. Zarówno pod względem smakowym, jak i pod względem wywoływania klientów. Klawo!
Warszawa Wschodnia
Warszawa Wschodnia polecana jest przez nas wszystkim tym, którzy są po praskiej stronie mocy. To właśnie na Pradzie, w kultowym Soho Factory na Mińskiej 24 mieści się restauracja Mateusza Gesslera - Warszawa Wschodnia. I tu naprawdę warto na posilenie się wybrać. Lunch kosztuje tu 20 złotych. W tej cenie dostaniemy dobrą zupę, drugie danie i do tego deser. Wszystko przygotowywane w ciągu dnia, i to na naszych oczach! Tych dań jesteśmy pewni, po prostu. Pyszota.
W menu dnia zawsze dwa zestawy lunchowe - dla mięsożerców i wersja "wege".
Flaming
Na bogato - jak mawiał klasyk. Do Flaminga, na ulicę Chopina niech idą ci, którzy pracują albo i mieszkają w okolicach Mokotowskiej. Czeka na nas, każdego dnia Zupa Flaming. Pyszny jest tu Flaming Burger, pierś z kaczki w towarzystwie puree ziemniaczanym. Dla mniej spragnionych smakowych wrażeń czeka codziennie świeża tarta czy cudnie prezentujące się również krewetki grillowane! Szukajcie Flaminga na Chopina 5!
Mąka i Woda
13-stka nie musi być pechowa. Dobrym przykładem jest Mąka i woda na Chmielnej 13A! Tu są najpyszniejsze pasty w mieście! Tradycyjne, domowe. Pycha! Wszystko przygotowywane na miejscu, ze świeżych, sezonowych produktów! Mąka i Woda to miejsce z tradycyjną pizzą neapolitańską, która powstaje z włoskich produktów (m.in mąka Caputo, pomidory San Marzano DOP, mozzarella di bufala Di Campania DOP), a wypiekamy w piecu (dzieło Stefano Ferrary) opalanym wyłącznie drewnem. Na lunch koniecznie wybierzcie się tu. I zamówcie nowość z karty - Pasta MACCHERONI DI FARRO z kurczakiem, bobem, ricottą i sałatą. Albo Bruschettę z pomidorkami cherry, kolendrą z octem balsamicznym i domową riccotą.
Du-za Mi-ha
Uwielbiam to! Dużo, tanio i orientalnie! Widok na górę smacznego jedzenia. Widok 16 rzecz jasna. Wiem, wiem, wielu z was uważa, że konkurencja z Chmielnej bije na głowę "Dużą", ale dla mnie to właśnie lokal z ulicy Widok jest tym idealnym na popołudniowy lunch. Zjemy tu legendarne w całym mieście zupy PHO, do tego makarony w postaci różnej. Jajeczny z kurczakiem, sojowy z wołowiną, do tego sajgonki jako przystawka i schłodzony napój aloesowy. Wszystko to w cenach naprawdę przyzwoitych. Karta obszerna, co nie spodobałoby się Magdzie Gessler, ale "Duża Micha" to miejsce na szybki lunch, a nie kolację przy świecach. Osobiście polecam pozycję 121. Niezły numer.
