Prof. Bogdan Chazan uważa, że osoby, które go kontrolowały nie dały mu prawa do obrony
Prof. Bogdan Chazan uważa, że osoby, które go kontrolowały nie dały mu prawa do obrony Fot: Jacek Marczewski/Agencja Gazeta

Rzeczniczka Praw Pacjenta oceniła, że profesor Bogdan Chazan naruszył prawa pacjenta. Stwierdziła to na podstawie odmowy podania kobiecie odpowiedniej informacji oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu od opinii lekarskiej. Teraz Chazan odbija piłeczkę i wnosi swoje zastrzeżenia wobec kontroli, po której został oskarżony.

REKLAMA
Profesor Bogdan Chazan przygotował dosyć mocną linię obrony wobec oskarżeń, które padają pod jego adresem. Lekarz przypomniał choćby, że w całej Europie organizowane są konferencje naukowe pod hasłem„Płód jako pacjent”. W jego opinii jest dla to dowód na to, że w gabinecie ma się do czynienia z dwoma pacjentami, a nie jednym. Ale prof. Chazan poszedł dalej.
– Kontrolę z biura Rzecznika Praw Pacjenta prowadziły dwie osoby. Zapytałem na początku, czy przedmiotem ich zainteresowania będzie także sytuacja dziecka, czy prawa dziecka jako pacjenta będą przedmiotem badań kontrolujących – czytamy wypowiedź Chazana dla TVN24. Następnie przypomniał o wspomnianych konferencjach i zapytał się, dlaczego prawa płodu jako pacjenta nie są przedmiotem zainteresowania osób kontrolujących. Według profesora zostały one zignorowane.
Chazan dodał, że w czasie prowadzenia kontroli nikt nie zadawał mu pytań. Zazwyczaj podczas kontroli rozmawia się z osobą wobec której toczy się postępowanie, a nie tylko patrzy się w dokumenty. Profesor mówił, że w taki sposób zostało złamane jego prawo do obrony.
Lekarz wypowiedział się także na temat odmowy udzielenia kobiecie informacji o tym, gdzie może przeprowadzić aborcję. Wyjaśnił, że w przepisach prawa, w tym konstytucji, są uzasadnienia jego zachowania. A to, jak postąpił było przykładem obywatelskiego nieposłuszeństwa. Następnie dodał, że i tak nie ma listy lekarzy bądź instytucji, które je wykonują. To oznacza, że i tak musiałby dzwonić po szpitalach dowiadując się, czy ktoś przeprowadzi aborcję.
Prof. Bogdan Chazan

Jestem pewien, że spotkałbym się się z odmową, dlatego, że tego rodzaju procedury są przez lekarzy wykonywane niechętnie. Większość nie daje się wynająć do takiej roboty, inni je przeprowadzają z poczucia obowiązku, a w bardzo małym odsetku motywowani są być może inaczej, pewnie niektórzy także z chęci zysku. Jednak z praktycznego punktu widzenia wskazanie pacjentce alternatywy byłoby niemożliwe. CZYTAJ WIĘCEJ


Lekarz zdaje sobie sprawę, że nie da się całkowicie zakazać wykonywania aborcji. Przyznaje jednak, że uważa to za zabójstwo niewinnego człowieka. Rozwiązaniem wedle Chazana byłoby to, żeby aborcję przeprowadzać w placówkach prowadzących diagnostykę prenatalną. Skoro to tam wykrywa się wady, które są podstawą do przeprowadzenia aborcji, to również tamtejsi lekarze powinni brać na siebie odpowiedzialność za zabieg.
Chazan twierdzi także, że gdyby placówki diagnostyczne przeprowadzały aborcję, to mielibyśmy większą wiedzę na temat tego, jakie są najczęstsze przyczyny wykonania aborcji. Dodaje, że w takim ośrodku również matka miałaby bezpieczniejsze warunki niż w szpitalu powiatowym.

źródło: TVN24