
Rzeczniczka Praw Pacjenta oceniła, że profesor Bogdan Chazan naruszył prawa pacjenta. Stwierdziła to na podstawie odmowy podania kobiecie odpowiedniej informacji oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu od opinii lekarskiej. Teraz Chazan odbija piłeczkę i wnosi swoje zastrzeżenia wobec kontroli, po której został oskarżony.
Jestem pewien, że spotkałbym się się z odmową, dlatego, że tego rodzaju procedury są przez lekarzy wykonywane niechętnie. Większość nie daje się wynająć do takiej roboty, inni je przeprowadzają z poczucia obowiązku, a w bardzo małym odsetku motywowani są być może inaczej, pewnie niektórzy także z chęci zysku. Jednak z praktycznego punktu widzenia wskazanie pacjentce alternatywy byłoby niemożliwe. CZYTAJ WIĘCEJ
Lekarz zdaje sobie sprawę, że nie da się całkowicie zakazać wykonywania aborcji. Przyznaje jednak, że uważa to za zabójstwo niewinnego człowieka. Rozwiązaniem wedle Chazana byłoby to, żeby aborcję przeprowadzać w placówkach prowadzących diagnostykę prenatalną. Skoro to tam wykrywa się wady, które są podstawą do przeprowadzenia aborcji, to również tamtejsi lekarze powinni brać na siebie odpowiedzialność za zabieg.
źródło: TVN24

