Grzegorz Schetyna nie wyklucza koalicji z Leszkiem Millerem: "Rząd przetrwa aferę, ale nie w całości"
Grzegorz Schetyna nie wyklucza koalicji z Leszkiem Millerem: "Rząd przetrwa aferę, ale nie w całości" Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

– Przetrwa koalicja i większość ministrów, ale możliwe, że premier dokona korekty, i to nie tylko wynikającej z afery podsłuchowej – stwierdza Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla "GW". Podkreśla, że koniecznie zmiany związane są ze zbliżającymi się wyborami. – Dlatego jesień może przynieść nowe otwarcie personalne – dodaje.

REKLAMA
Dolnośląski polityk w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" broni szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. – Szef MSW czy szef BOR nie są w stanie przypilnować wszystkich urzędników, ich zachowań i rozmów. To fizycznie niemożliwe – mówi Schetyna. Przypomina jednak, że "restauracja nie jest najlepszym miejscem do takich rozmów". – Za czasów prezesa Sławomira Skrzypka też były rozmowy o deficycie i o tym, czy przekazać zysk NBP do budżetu – tłumaczy polityk.
Schetyna pytany o ewentualnego następcę Tuska raczej nie widzi alternatywy dla obecnego premiera. – Niektórzy tydzień temu powiedzieliby, że Sikorski: ma doświadczenie polityczne, jest znany w Europie i jest twardym zawodnikiem. Ale mówienie dziś, że Tusk powinien odejść, a ktoś inny powinien go zastąpić, to osłabianie PO, które znacznie zmniejszyłoby jej szanse wyborcze w listopadzie 2015 r. – wyjaśnia były wicepremier.
Członek PO stanowczo zaprzeczył plotkom na temat tworzenia nowej siły politycznej. – Jeśli chodzi o zakładanie partii, to jestem już w polityce spełniony. Współtworzyłem partię, która wygrała ostatnie siedem wyborów – przekonuje Schetyna. Z kolei na pytanie o możliwy sojusz PO-PSL-SLD, twierdzi, że "trudno wyobrazić sobie koalicję z Leszkiem Millerem", ale od razu dodaje też, że "w polityce nigdy nie mówi się nigdy".

Źródło: "Gazeta Wyborcza"