
Akt oskarżenia dotyczący posła Przemysława Wiplera już w sądzie. Trafił do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście wczoraj po popołudniu.
REKLAMA
Wysłała go Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która zarzuca posłowi naruszenie nietykalności i znieważenie policjantów słowami powszechnie uznawanymi za obelżywe. Wiplerowi za oba czyny może grozić do 3 lat więzienia.
Sprawa ma związek z wydarzeniami, do których doszło w październiku 2013 roku pod jednym z klubów w centrum Warszawy. Według policji poseł zachowywał się agresywnie, wulgarnie i chciał wydawać polecenia funkcjonariuszom.
Tymczasem Wipler przekonuje, że to on został zaatakowany przez policjantów, Należący do Nowej Prawicy poseł przypomniał, że dobrowolnie zrzekł się immunitetu, by wyjaśnić sprawę. W czerwcu Wipler zapowiedział, że wytoczy policjantom proces.
Poseł twierdzi, że napadnięto go, gdy próbował powstrzymać bójkę, jaka wybuchła przed lokalem, w którym przebywał z przyjaciółmi. Wipler zaznaczył, że początkowo nie wiedział, iż ma do czynienia z policjantami. Funkcjonariusze mieli go kopać, bić oraz atakować gazem.
W szpitalu okazało się, że poseł miał 1,4 promila alkoholu we krwi.