
Duże miasta w Polsce stają się coraz ładniejsze i nabierają stylu. Tego dobrego, o którym z przyjemnością piszemy. Inaczej jest z poznańskim "Chlebakiem", który doczekał się wideo-parodii. Słusznie?
REKLAMA
Ostatnio o Poznaniu pisałem miesiąc temu. Z przyjemnością zresztą, bo właśnie w tym mieście otworzono najbardziej designerski salon Apple'a. Nazwa dobrze brzmiąca - Jabłka Adama. Sam salon doczekał się publikacji na całym niemal świecie. Jest po prostu ładny. Jeżeli chodzi o polskie ulice słowo "ładne" brzmi jak najcenniejszy komplement.
Ba, o dobrych miejscach w Polsce piszemy niemal codziennie. O nowych skwerach i klubokawiarniach w Warszawie, które robią wrażenie czy o miejskich przestrzeniach we Wrocławiu jak plaża przy Grunwaldzie. Ale nie zawsze to, co miejskie, znaczy tyle, co - dobre. Próbuje przekonać nas o tym parodia słynnego już "Smutnego Autobusu" - materiału promocyjnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Bohaterem parodii jest Dworzec Główny w Poznaniu. Przez mieszkańców miasta nazywany "Chlebakiem". Nielubiany ze względu na walory (brak walorów?) estetyczne, jak i brak funkcjonalności. Poznanianie za dworcem po prostu nie przepadają. Według nich - budynek jest świetnym przykładem, ale na to, że "nowe" nie musi znaczyć "dobre".
Karykatura "Chlebaka" już zdobywa uznanie internautów. Pytanie teraz - czy poznański dworzec naprawdę jest aż takim koszmarkiem architektonicznym? I jeżeli tak, to za co konkretnie nie lubimy tej przestrzeni. Poznaniacy, ktoś, coś?
