
Pryszcz na środku nosa, kępka włosów na łydce, zmęczone od komputera spojówki czy siano na głowie? Mamy na to kilka sprawdzonych sztuczek, które wam gorąco polecamy. Nie tylko latem.
REKLAMA
Każda z nas jest czasami zaskakiwana w ciągu dnia (i bardzo to lubimy, co tu kryć!) propozycją: pójścia na kolację z ukochanym, do kina z przyjaciółkami czy na randkę z nowo poznanym facetem. Jesteśmy wówczas w pracy i nie ma mowy o wielkich przygotowaniach czy metamorfozach. Zamiast zamieniać się w Smurfa Marudę - nie cierpię niespodzianek - postaraj się o siebie zadbać w tempie ekspresowym. A to nasze sprawdzone sposoby na:
Świeże oko zamiast króliczej czerwieni spojówek
Realia są takie: siedziałaś cały dzień przed komputerem, a do samego wyjścia - jeszcze posiedzisz. Spojówki są czerwone i o ile nie jest to wirusowe zapalenie spojówek, tylko klasyczne zmęczenie, mamy na niego patent: beżową cielistą kredkę.
Malujemy nią wewnętrzną, tzw. mokrą część oka (podobnie jak czarną kredką, kiedy chcesz podkreślić jego kontur). W przeciwieństwie do kredki czarnej, cielisty beż rozjaśnia spojrzenie i powiększa optycznie oko. Efekt: piękne, wielkie oczy i świeży wygląd.
Wypoczęta skóra zamiast szarej
Nie przespałaś nocy albo spałaś zbyt krótko. I pomimo grubej warstwy podkładu, przepotwornie to się na twoje twarzy maluje. Jeśli masz 15 lub 20 lat - raczej ten problem ciebie nie dotyczy. Powyżej 30-stki, cały świat wie, że wczoraj albo zabalowałaś, albo nie spałaś, bo twoja cera mówi to za ciebie. Nasz sposób: antyoksydanty.
Oprócz tych, których możesz sobie dostarczyć w świeżym soku (milion możliwości od owoców sezonowych, po nieśmiertelną marchewkę z jabłkiem), można też skorzystać z pomocy perfumerii. Polecamy maski w płatku. Po 15 minutach można je zdjąć z twarzy, a skóra będzie miała więcej blasku, będzie lepiej nawilżona, dotleniona, po prostu - wypoczęta.
Gładka cera zamiast pryszcza
Ten scenariusz zna chyba każda z nas. Na środku czoła lub nosa wyrasta ogromny pyszcz. I to na dzień przed ważnym spotkaniem/ randką/ teatrem/ kolacją/ rozmową o pracę. Co robić? Na pewno go nie wyciskać! Nie dość, że i tak będzie widoczny, kto wie, czy nie bardziej, to w dodatku jest duże ryzyko, że powstanie blizna. A latem taka blizna po trądziku dość szybko zamieni się w przebarwienie (efekt promieni UV), które ciężko jest później wywabić.
Dlatego są dwie metody walki z pryszczem: nałożyć na delikwenta porcję kosmetyku z kwasem salicylowym, glikolowym lub mlekowym (są też produkty, które mają wszystkie trzy w składzie) albo przykryć porcją zielonego korektora (to taki banalny trick: zieleń niweluje czerwień), a dopiero później przykryć to miejsce podkładem. Są również zielone korektory, które jednocześnie niedoskonałości redukują, bo zawierają składniki przeciwzapalne. Opcjonalnie, najtańszy i dość prosty sposób, to wycieczka do apteki po maść cynkową.
Nogi jak jedwab zamiast niesfornych kępek
Znacie to: tydzień temu byłyście na depilacji i nie wiadomo skąd na środku kolana lub w połowie łydki pojawiła się dość gęsta kępka włosów? Wizja założenia spódniczki lub sukienki odeszła właśnie do lamusa. Ale niekoniecznie.
W takich awaryjnych sytuacjach najlepiej sprawdzi się klasyka gatunku, czyli golarka. Może być podprowadzona narzeczonemu z kosmetyczki, ale może też być specjalna dla kobiet - z kilkoma ostrzami i paskiem nawilżającym. Warto ją zawsze mieć pod ręką, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda. Efekt: nogi gładkie w dwie minuty.
Błyszcząca skóra ciała zamiast suchych białych plamek
Podobno jedną z najmniej atrakcyjnych rzeczy, jaką możemy wystawić na spojrzenia innych, jest przesuszona, łuszcząca się skóra ciała. Wygląda mniej więcej jak łupież. Jest to niestety, albo skutek przewlekłego zaniedbania i nie stosowania kosmetyków nawilżających, albo choroby. I jeśli sumiennie o to nawilżanie dbasz, a nadal skóra się obficie łuszczy, zrób badania hormonów tarczycy, poziomu cukru lub odwiedź dermatologa.
A jeśli masz świadomość, że to efekt tego, że nie masz czasu na codzienne nakładanie balsamu do ciała, zmień to. Podczas kąpieli, sięgnij po emolienty (środki myjące, które natłuszczają), a podczas golenia nóg, też możesz je nawilżać. Kup specjalny produkt ułatwiający depilację (krem, piankę, żel), albo sięgnij po nasz stary jak świat trick. Czyli na skórę nóg, przed depilacją maszynką, nałóż odżywkę do włosów. Tak! Nie podrażnisz ich wtedy jej ostrzem, nie wysuszysz, a zawarte w niej składniki odżywcze cudnie nawilżą i natłuszczą twoją suchą skórę. Dodatkowy plus - nie musisz już sięgać po balsam.
Śniada karnacja zamiast „córki młynarza”
Stylowe dziewczyny nie noszą cielistych rajstop, o czym mogłyście na łamach styl.natemat.pl przeczytać wczoraj. Za to stylowe dziewczyny odsłaniają nogi, bo ich skóra wygląda pięknie, niezależnie od tego czy wróciły z wakacji, czy wakacje spędzają w pracy przed kompem. Jak one to robią? W perfumeriach znajdziesz zarówno zmywalne brązery (alternatywa dla samoopalaczy), musy, pianki, tzw. rajstopy w spreju, czy kremy BB do ciała.
Jeśli wybierzesz dobry kolor (nie za ciemny i nie za pomarańczowy), powinnaś go nałożyć nie tylko na same łydki czy uda, ale na wszystkie kończyny, które odsłaniasz. To, że produkt nazywa się rajstopami w spreju, nie znaczy, że nie możesz go nałożyć na ramiona czy dekolt. Komicznie wyglądają zestawy: brązowe nogi i biały dekolt czy przedramiona. A taki makijaż do skóry ciała, zwykle zawiera też rozświetlające drobinki, dzięki czemu skóra i ciało - pięknieją.
Dobra fryzura zamiast siana na głowie
Musisz mieć zawsze w torebce lub na biurku w pracy (albo w szafce pod nim, jeśli twój szef to esteta i minimalista) trzy akcesoria: gumkę, grzebień lub szczotkę do włosów i lakier. I nie ma mowy o złej fryzurze.
Jeśli te trzy elementy nie zdadzą egzaminu, radzę włożyć na głowę turban lub iść do fryzjera.
