Początek wakacji to wzrost liczby utonięć. W tym roku w wodzie zginęły już 153 osoby.
Początek wakacji to wzrost liczby utonięć. W tym roku w wodzie zginęły już 153 osoby. Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Niestety, to może być kolejny niezwykle tragiczny rok nad polskimi rzekami, jeziorami i na plażach. Choć wakacje rozpoczęły się dopiero przed tygodniem, statystyki utonięć już szybują w górę. Z najnowszych danych wynika, że w tym roku w Polsce utonęły już 153 osoby. Tylko w ciągu sześciu pierwszych dni lipca woda zabrała życie aż ośmiu osobom.

REKLAMA
Przyczyna? Zdaniem próbujących bić na alarm ratowników, policjantów i Straży Pożarnej, jak zwykle Polacy giną nad wodą ze względu na kilka typowych nad Wisłą czynników. To przede wszystkim brawura, alkohol i nasze zamiłowanie do obchodzenia prawa. To właśnie ono sprawia bowiem, że do największej liczby tragedii dochodzi w miejscach, gdzie kąpanie się jest zabronione.
- Korzystajmy ze strzeżonych kąpielisk, nie wchodźmy do wody po spożyciu alkoholu, nie kąpmy się zaraz po jedzeniu i tuż po intensywnym opalaniu. Nie pływajmy na dużych dystansach bez asekuracji, nie skaczmy do wody z dużej wysokości, a podczas skurczu nie popadajmy w panikę, lecz za wszelką cenę starajmy się wezwać pomoc - cytuje st. bryg. Pawła Frątczaka ze Straży Pożarnej portal Interia.pl.
Kiedy żywioł wody kolejny raz zbiera spore śmiertelne żniwo, warto przypomnieć jednak również apel, który już przed rokiem na łamach naTemat podnosił prezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jerzy Telak. Szef polskich ratowników wodnych podkreślał, że nasz system ratownictwa jest przestarzały, a ogromne obszary kąpieliskowe są całkowicie niestrzeżone.
- Takiego ratownictwa nigdzie się już na świecie nie uprawia. Urzędnicy myślą, że ludzie grzecznie przychodzą z ręcznikiem tylko na strzeżoną plażę, słuchają we wszystkim ratownika i gdy robi się niebezpiecznie z plaży schodzą. To absurd. Nigdzie tak nie jest - tłumaczył Telak. Jednocześnie szef WOPR przyznawał wówczas, że nigdzie na świecie nie jest też tak, by aż 78 proc. ofiar utonięć zawdzięczało swój los alkoholowi...
Źródło: Interia.pl