Wojaże posłów kosztowały podatników 14 mln złotych.
Wojaże posłów kosztowały podatników 14 mln złotych. Fot. M.Świerczyński/Agencja Gazeta

Od początku tej kadencji z podniebne podróże posłów zapłaciliśmy już 14 mln złotych. Od początku tej kadencji, czyli od jesieni 2011 roku, liczba lotów sięgnęła już 25 tysięcy. Darmowe loty po Polsce to nie jedyne z przywilejów, z których korzystają politycy.

REKLAMA
Wydatki polityków znalazły się pod lupą po ostatnich publikacjach tygodnika "Wprost". Okazuje się, że opiewający na 1400 zł rachunek za kolację, którą zjedli razem minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski z Jackiem Rostowskim, to nie wyjątek w opłacanych przez podatników budżetach na cele reprezentacyjne
Robocze kolacje to jedno. Z kieszeni podatników finansowane są także podróże parlamentarzystów. Politycy przekonują, że potrzebują ich do sprawowania mandatu, ale nie zawsze wykorzystują ten przywilej optymalnie.
Za przeloty parlamentarzystów od początku kadencji zapłaciliśmy 14 mln zł. Od początku kadencji posłowie skorzystali z darmowych przelotów 25 tys. razy, a rekordzistą jest niezrzeszony poseł Tomasz Górski, który odbył prawie 300 lotów. Oznacza to, że podatnicy wydali na jego podróże 158 tys. złotych.
Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego ocenia jednak, że to wcale nie nadmierny zbytek. Zwraca uwagę, że politycy nie zarabiają dużo i nie byłoby ich stać na zakup biletów z własnej kieszeni, a szybkie przemieszczanie się jest w tej pracy istotne.
Źródło:
rp.pl