
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców składa do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra finansów Jacka Kapicę. Chodzi o zamykanie zakładów skażających alkohol - od paru miesięcy tego typu firmy są intensywnie kontrolowane przez celników i zamykane, chociaż nie zmieniło się prawo.
O zamykaniu tych firm mówił w wywiadzie dla naTemat prezes ZPP Cezary Kaźmierczak. Samodzielne zakłady kupują alkohol z gorzelni, skażają go i dystrybuują dalej w przemyśle, na przykład branży kosmetycznej.
Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP
Do kontroli i zamykania firm zaczęło dochodzić pomimo, że nie zmieniło się żadne prawo i przedsiębiorcy w efekcie nie wiedzieli, dlaczego nagle gnębi się ich zakłady. Jednocześnie jednak legalny w oczach służb celnych był import takiego skażonego alkoholu. "Może ktoś zarabia na imporcie takiego produktu? " - pytał w związku z tym Kaźmierczak.
Jak podkreśla teraz ZPP, po upublicznieniu sprawy przez Związek Jacek Kapica zwolnił kilku dyrektorów izb celnych, którzy "przodowali w tym procederze". Według ZPP to może potwierdzać tezę, że w tej sprawie mogło dojść do "działań o charakterze przestępczym". Zawiadomienie do prokuratury ma zostać zaprezentowane na konferencji Związku w czwartek 10 lipca. Według ZPP, działanie Kapicy mogłoby podpadać pod art. 231 Kodeksu Karnego:
Art. 231 Kodeksu Karnego
