Abp Józef Wesołowski czeka na uprawomocnienie się wyroku usuwającego go ze stanu kapłańskiego.
Abp Józef Wesołowski czeka na uprawomocnienie się wyroku usuwającego go ze stanu kapłańskiego. Fot. YouTube.com/ServiciosDePrensa

Minęły dwa tygodnie od wydania decyzji usuwającej abp. Józefa Wesołowskiego ze stanu kapłańskiego za przestępstwa pedofilskie, jakich dopuścił się na Dominikanie. Nadal jednak nie wiadomo, gdzie były nuncjusz przebywa. Ma jeszcze półtora miesiąca na odwołanie się od decyzji trybunału, do tego czasu najprawdopodobniej będzie przebywał w Rzymie lub okolicach.

REKLAMA
Prokuratorzy i duchowni z Dominikany chcą, aby abpa Józefa Wesołowskiego sądzono u nich. Nadal jednak jest on obywatelem Watykanu (obok tego ma obywatelstwo polskie), więc nie może być poddany ekstradycji. Paszport watykański przysługuje m.in. dyplomatom kościelnym, więc Wesołowski nadal nie został usunięty z korpusu albo przedłużono mu paszport specjalną decyzją – pisze w „Gazecie Wyborczej” Tomasz Bielecki.

Adres zamieszkania Wesołowskiego pośrednio podpowiedział dziennikarzom biskup Victor Masalles z Dominikany. Trzy tygodnie temu publicznie podzielił się swym "zaskoczeniem", że Wesołowskiego można zobaczyć spacerującego po rzymskiej Via della Scrofa. "Milczenie Kościoła rani lud boży" - napisał Masalles na Twitterze. Wiadomość, że abp Wesołowski - mimo wiarygodnych zarzutów o wykorzystywanie nieletnich - żyje wolno w Rzymie wywołała spore poruszenie w Dominikanie. Czytaj więcej

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Rzecznik Watykanu Frederico Lombardi stwierdził, że arcybiskup ma „względną swobodę poruszania”, ale nie potwierdził, że chodzi o areszt domowy, raczej umieszczono go w którymś z klasztorów. Po uprawomocnieniu się wyroku przed Kongregacją Nauki Wiary abpa Wesołowskiego czeka jeszcze proces przed watykańskim sądem karnym. Jeśli jednak wcześniej straci watykański paszport może trafić do Polski. Oczywiście, jeśli śledztwo polskiej prokuratury będzie już na wystarczająco zaawansowanym etapie.