Kraków bezpieczniejszy? Mieszkańcy nie są tego pewni
Kraków bezpieczniejszy? Mieszkańcy nie są tego pewni Fot. Waldemar Gorlewski / AG

W ciągu sześciu lat o 10 proc. zmniejszyła się liczba czynów karalnych popełnianych w stolicy Małopolski. Krakowianie tego jednak nie odczuli. O ile w 2012 roku co piąty przyznawał, że nie czuje się bezpiecznie, o tyle rok później podobną deklarację składało już 40 proc. pytanych – pisze "Dziennik Polski".

REKLAMA
Z każdym kolejnym rokiem krakowska policja notuje mniej przestępstw, m.in. zabójstwa gwałtów i kradzieży. Trudno jednak powiedzieć, by Kraków stawał się bezpieczniejszym miastem, skoro mieszkańcy twierdzą co innego. W badaniu Uniwersytetu Jagiellońskiego 40 proc. mieszkańców przecząco odpowiedziało na takie pytanie.
Skąd ta różnica? Policjanci twierdzą, że to efekt pojedynczych, brutalnych przestępstw, często z udziałem pseudokibiców. Tych w ostatnich latach było sporo, a w ruch często szły np. maczety.
"Nikt nie studiuje poprawiających się policyjnych statystyk. Za to kiedy włączamy telewizor i słyszymy, że tu zamordowali, tam zgwałcili, a jeszcze gdzie indziej dokonano rozboju, to nabieramy przekonania, że jest bardzo niebezpiecznie" – potwierdza szef Katedry Kryminologii UJ prof. Krzysztof Krajewski.
W ogólnopolskich badaniach trend jest odwrotny. Jak pisze "Dziennik Polski", tylko 24 proc. Polaków obawia się, że padnie ofiarą przestępstwa.