Czarna wdowa z krzemowej doliny. Prostytutka, która zabiła jednego z managerów Google?
Czarna wdowa z krzemowej doliny. Prostytutka, która zabiła jednego z managerów Google? Fot. facebook.com

Alix Tichelman jest obecnie najbardziej znaną przedstawicielką najstarszej profesji świata. Luksusowa prostytutka jest podejrzewana o zabójstwo jednego z dyrektorów Google i Apple Forresta Hayesa, któremu miała podać śmiertelną dawkę heroiny. W podobny sposób zmarł narzeczony 26-letniej Tichelman. Policja bada czy oba przypadki nie były morderstwem. Wielbicielka serialu "Dexter" i Marilyna Mansona, nie przyznaje się do winy.

REKLAMA
51-letni Forrest Hayes, który pracował dla Google, ale również dla innych firm jak Apple, poznał 26-latkę w internecie. Alix Tichelman nie jest zwykłą dziewczyną z ogłoszenia, bo za jedną noc liczy sobie tysiąc dolarów. Zanim doszło do tragicznego zdarzenia na jachcie "Escape" w Kalifornii, para spotkała się kilkukrotnie w wiadomym celu.
Tego feralnego dnia na łodzi Hayesa odbywała się impreza na której goście mieszali alkohol z heroiną. Według śledczych to właśnie prostytutka miała zaaplikować dyrektorowi Google'a tzw. złoty strzał, czyli śmiertelną dawkę narkotyku. Co więcej, kiedy Hayes zaczął tracić przytomność, Tichelman miała w spokoju dopić wino, zabrać strzykawkę, zatrzeć ślady i opuścić jacht. Jego ciało znaleziono następnego dnia.
Całość zarejestrowały kamery na łodzi, o których nie wiedziała prostytutka. Śledczy znaleźli również jej odciski palców na kieliszkach, po czym ustalono jej tożsamość. W sądzie przedstawiono jej zarzuty zabójstwa, niszczenia dowodów, posiadania i rozpowszechniania narkotyków, a także prostytucji. Oskarżona nie przyznaje się do winy.
Jaki motyw w ewentualnym zabójstwie mogła mieć 26-latka? The Daily Beast pisze, że dziewczyna jest córką Barta Tichelmana, grubej ryby z branży technologicznej i dyrektora generalnego SynapSense, którą uważa się za potencjalnego następce Google’a.
Forrest Hayes pracował dla Apple od 9 lat, a rok później znalazł zatrudnienie również w Google. W drugiej z tych firm zajmował się nowymi projektami, które opracowuje oddział "X" – informują amerykańskie media. Chociaż Google tego nie potwierdza, to Hayes miał pracować nad wdrażaniem Google Glass. Był żonaty i osierocił piątkę dzieci.
Przy okazji tej sprawy na światło dzienne wyszło, że w podobnych okolicznościach zmarł narzeczony Tichelman, 53-letni Dean Riopelle. Według zeznań jakie dwa miesiące temu złożyła dziewczyna, jej kochanek miał spaść z łóżka po przedawkowaniu narkotyków, kiedy ona przebywała pod prysznicem. Sekcja wykazała w jego organizmie spore ilości heroiny, oksykodonu i alkoholu. Teraz śledczy sprawdzą czy oba niejednoznaczne wypadki coś ze sobą łączy.
Źródło:The Daily Beast