Jarosław Kaczyński na dzisiejszej konferencji prasowej
Jarosław Kaczyński na dzisiejszej konferencji prasowej Fot. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Po raz pierwszy od kilkunastu dni mamy okazję cytować słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane nie na wiecu lub w wywiadzie, ale na konferencji prasowej. Prezes PiS grzmi, że niedopuszczenie do Telewizji Trwam do nadawania na multipleksie telewizji cyfrowej to "atak na katolików w Polsce" i próba ograniczenia demokracji. W ostrym tonie wypowiada się też o polskiej polityce zagranicznej i sposobie wyjaśniania katastrofy smoleńskiej.

REKLAMA
O decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odmawiającej jej miejsca na multipleksie Jarosław Kaczyński mówi, że to "atak na wolność, bo nie ma wolność bez wolności mediów, a nie ma wolności mediów bez pluralizmu". Dodaje, że to też atak na praworządność, bo "decyzja zapadła w sposób zagajaczy praworządności - nie było żadnych podstaw, by podejmować decyzję negatywna". Prezes największej partii opozycyjnej stwierdził też, że duża część mediów nie wypełnia swojej funkcji kontrolnej wobec władzy.
Roman Imielski
dziennikarz "Gazety Wyborczej"

Ja ws. konfy Prezesa. Przyznam szczerze, jedna z lepszych od dawna:) CZYTAJ WIĘCEJ

Podczas konferencji poruszył też sprawę niedawnej decyzji wojewody mazowieckiego, który chce by mecz Legia Warszawa - Lech Poznań odbył się bez kibiców gości. Kaczyński nazwał tą decyzję "rzeczą perfidną" w kontekście odbywającej się tego samego dnia demonstracji w obronie TV Trwam. Ocenił, że nawet jeśli nie było to celowe działanie ze strony władz, a podyktowane rzeczywistymi możliwościami policji, to należy się obawiać Euro 2012 i przyjazdu "kibiców rosyjskich czy kibiców z Wielkiej Brytanii, którzy są znani ze swojej brutalności".
Prezes PiS stwierdził, że "była propozycja zakończenia wojny polsko-polskiej, ale została odrzucona". Jako dowód przytoczył ostatnie konsultacje w pałacu prezydenckim na temat nauczania historii. Sprzeciw minister edukacji, wobec propozycji utrzymania niektórych bloków historii obowiązkowymi Kaczyński skwitował "ktoś bardzo nie chce, by Polaków wychowywano na patriotów. Uważamy, że tacy ludzie nie powinni rządzić Polską na poziomie gminnym, a co dopiero na poziomie krajowym".
Pytany o słowa Antoniego Macierewicza, który stwierdził, że "Smoleńsk był wypowiedzeniem wojny" prezes PiS zapewnił: "my nie planujemy żadnej wojny, ale odrzucamy postawę chorobliwego tchórzostwa wobec Rosji". Oceniając sposób wyjaśniania katastrofy pod Smoleńskiem Kaczyński powiedział, że "Polska jest krajem który albo nie chce, albo nie możne prowadzić normalnej podmiotowej polityki zagranicznej, na przykład w sytuacji śmierci 96 jej obywateli". Dzisiejsze wystąpienie polityków PO, którzy wzywali prokuraturę do zajęcia się tymi słowami stwierdził, że "ci, którzy wołają o pomoc prokuratorów pokazują swoją bezradność i moralną klęskę".
Ostatnie doniesienia, że ekspert komisji Macierewicza Wiesław Bienienda nie jest ani ekspertem NASA, ani fizykiem ani profesorem, były premier skwitował "w kwestii dezawuowania ekspertów, to można było się spodziewać, że tego rodzaju próby nastąpią. My się po prostu z tym nie zgadzamy".