Ciała części ofiar umieszczono w wagonach chłodniczych.
Ciała części ofiar umieszczono w wagonach chłodniczych. fot. Twitter.com

Pociąg-chłodnia, w którym znajdują się ciała ofiar katastrofy malezyjskiego Boeinga 777 wyruszył do Charkowa, przez Donieck. W Charkowie znajduje się specjalne prosektorium, w którym śledzczy będą mogli zbadać zwłoki. Premier Holandii twierdzi, że w pociągu znajduje się ok. 200 ciał.

REKLAMA
Jak poinformował wicepremier Ukriany Wołodymyr Hrojsman, służby ratwonicze zakończyły już operację poszukiwania ciał ofiar katastrofy lotu MH17. Zaznaczył też, że ukraińskim ratownikom udalo się odnaleźć ciała 282 osób i 87 fragmentów zwłok należących do kolejnych 16 osób.
Specjalny pociąg-chłodnia wyruszył do Doniecka ok. 18 czasu polskiego. Stamtąd uda się do Charkowa, aby ciała mogli zbadać śledczy. Pracami specjalistów pokierują Holendrzy. Premier Holandii, Mark Rutte, oświadczył, że w pociągu nie znajdują się ciała wszystkich ofiar. W dwóch specjalnych wagonach ma się znajdować się jedynie 200 zwłok.
Prorosyjscy separatyści oddadzą czarne skrzynki?
Wicepremier Ukrainy potwierdził też, że prorosyjscy separatyści z Doniecka wyrazili gotowość przekazania czarnych skrzynek malezyjskiego Boeinga 777 międzynarodowym ekspertom. Zaznaczył jednak, że istnieją poważne przesłanki ku temu, żeby stwierdzić, iż wcześniej manipulowali przy nich przedstawiciele rosyjskich specsłużb.
Informację o gotowości wspieranych przez Rosjan rebeliatnów do oddania czarnych skrzynek potwierdził także premier Malezji. Zaznaczył jednak, że zostaną one przekazane nie ICAO, a rządowi malezyjskiemu.
Źródło: TVN24