
W samo południe, już za kilkanaście dni, rozpocznie się rozbiórka Sezamu - symbolu Warszawy. Powstanie oczywiście nowy, ale czy lepszy? Pytamy.
10 sierpnia. Właśnie wtedy zacznie się wyburzanie słynnego warszawskiego Sezamu. Rozbiórka budynku trwać będzie na przełomie tego i przyszłego roku. Gdy tylko Sezam zostanie rozebrany, zaczną się prace budowlane. Z obrotu sprawy nie do końca zadowoleni są pobliscy mieszkańcy, którzy od lat w domu towarowym przy Marszałkowskiej robili zakupy. I nie tylko seniorzy, ale także młode pokolenia spoglądają sentymentalnie w kierunku Sezamu. Marcin Brylski, dziennikarz i stylista związany m.in. z miesięcznikiem Zwierciadło oraz bloger naTemat.pl przez lata mieszkał w sąsiedztwie sklepu i jak zaznacza, najbardziej cenny był dla Sezamu i klientów personel:
Moją ulubienicą była pani Jadzia. Była, bo po przeprowadzce na Nowe Miasto do Sezamu praktycznie nie zaglądam. Pamiętam jednak uśmiech, życzliwość, okulary na złotym łańcuszku i nieśmiertelną trwałą ondulację na głowie.
Sezam, to fenomen. To także sentymenty i zaskoczenia. Po pierwsze sklepowa witryna. Swoją formą ekspozycji pamięta zamierzchłe czasy. Można tam znaleźć wszystko, a najbardziej abstrakcyjne wśród filiżanek i maszyn do szycia są nieproporcjonalne manekiny. Siedzący ma nawet podwieszoną głowę na dwóch drutach niczym Frankenstein, by zachować równowagę. Dalej nagranie. Zapętlająca się informacja głosowa o niebywałych promocjach dotyczących odzieży dla panów, nawet tych w rozmiarach XXL przy ofercie ze świeżymi jajkami i tymi mniej świeżymi, ale za to bardziej wystawnymi na wzór cennych Faberge jest co najmniej zabawna.
Sezam jest jednym z budynków, które tworzą ścianę wschodnią - symbol nowoczesnej Warszawy lat 60-tych. Dziś już nie jest to widoczne (ukryte pod reklamami), ale w momencie powstania zwracał uwagę swoją zaskakującą formą - elewacją praktycznie bez okien. Pojawił się także element dekoracyjny w postaci okładziny ceramicznej na parterze (zachowana do dziś). Sezam pojawia się także na kartach historii ostatniego półwiecza - dla starszych warszawiaków to jeden z najlepszych warszawskich domów towarowych, w których nowoczesny system sprzedaży i bogaty asortyment przypominały sklepy zachodu. Dla młodszych to miejsce gdzie otworzył się pierwszy w Warszawie McDonald's.
W niedalekiej przyszłości, na miejscu Sezamu stanie zatem, nowy, lepszy (?) budynek. Dokładnie dziesięciopiętrowy biurowiec, którego elewacja ma przypominać literę "S". Ale są i dobre wieści. Gdy tylko Nowy Sezam zostanie wybudowany, swoje miejsce, ku uciesze mieszkańców, znajdzie słynny samoobsługowy sklep Społem. Krasucki przyznaje, że sam budynek, w takiej formie jak obecna, raczej jest trudny do utrzymania:
Sezam w takiej formie jak obecna raczej jest trudny do utrzymania - za mały, zbyt "bunkrowaty" no i anachroniczny jako dom handlowy. Jeżeli byśmy chcieli go utrzymać (co byłoby na pewno ciekawe) to trzeba od nowa wymyślać funkcję.
Nowy budynek powinien wykorzystać najcenniejsze elementy Sezamu - m.in. zachować wspomnianą ceramikę w części parteru.
