
Wokalista Lady Pank przerwał milczenie na temat swojego "występu", który wywołał nie tylko falę krytyki w internecie, ale także spowodował zerwanie współpracy z zespołem przez Polskie Radio.
REKLAMA
Jeśli wierzyć doniesieniom, Panasewicz nawet jak na standardy przyjęte w rock'n'rollu, za w Tarnobrzegu bardzo popłynął. Artysta miał fałszować, bełkotać i mylić teksty piosenek, co jest nie lada wyczynem w zespole, który swoje hity zagrał już tysiące razy.
Jak to tłumaczy? – Pragnę z całych sił przeprosić wszystkich Fanów, uczestników koncertu Lady Pank i mieszkańców Tarnobrzegu, władze miasta oraz producenta imprezy, Polskie Radio, za moją niedyspozycję – napisał na Facebooku. – Będąc na scenie czułem, że nie jestem w stanie zaśpiewać tak, jak bym sobie tego życzył i tak, jak tego oczekiwali Fani.
Pełny tekst poniżej:
Przeprosiny i przyrzeczenie poprawy przychodzi kilkanaście godzin po ogłoszeniu przez Polskie Radio decyzji, że zrywa współpracę z Lady Pank w ramach trasy "Lata z Radiem".
Wcześniej prezydent Tarnobrzega Norbert Mastalerz powiedział odmówił zespołowi wypłaty honorarium. – Jaka praca, taka płaca – oznajmił na łamach serwisu Nowiny24.pl.
Najbliższy koncert Lady Pank zagra 25 lipca w Opolu. Będzie to pierwszy występ zespołu od czasu "niedyspozycji" wokalisty.
