
Bilety za niecałe 3 złote? To możliwe. Do Polski wchodzi usługa, która już podbiła świat. Jest się z czego cieszyć? I tak... i nie.
REKLAMA
Dobre S(ceny)
Dobre wieści ze świata filmu. Otóż w Polsce, Multikino - jako pierwsza sieć kin, wprowadza usługę abonamentową. Oznacza to tyle, że za bilety zapłacimy o wiele, wiele mniej. Za 79 złotych miesięcznie będziemy mogli, w ramach tegoż abonamentu, obejrzeć dziennie jeden film w 2D lub 3D. Usługa Multikino Unlimited obejmie 31 kin w całym kraju. W sumie - magiczne 2,63 za bilet! Ale to nie wszytko.
Dobre wieści ze świata filmu. Otóż w Polsce, Multikino - jako pierwsza sieć kin, wprowadza usługę abonamentową. Oznacza to tyle, że za bilety zapłacimy o wiele, wiele mniej. Za 79 złotych miesięcznie będziemy mogli, w ramach tegoż abonamentu, obejrzeć dziennie jeden film w 2D lub 3D. Usługa Multikino Unlimited obejmie 31 kin w całym kraju. W sumie - magiczne 2,63 za bilet! Ale to nie wszytko.
Taka karta, nazwijmy ją - kinomaniaka - powoduje, że ceny topnieją także w snack-barze oraz w kasie biletowej, gdybyśmy chcieli zakupić bilet dla osoby towarzyszącej. W jednym i drugim przypadku to 15 procent zniżki. Taki obrót sprawy powinien cieszyć, tym bardziej, że rozwiązanie nie jest niczym nowym. I znów, powołam się na Zachód. Tak, tak - tam kinowe abonamenty już są.
Źle zagrane
Minusem jak zawsze są... ograniczenia. Po pierwsze, z abonamentu mogą skorzystać tylko ci, którzy posiadają telewizję NC+. Do tego osoba, na którą usługi telewizyjne są wypisane, może wyrobić do czterech kart imiennych. Ale to nie wszystko. Żeby móc naprawdę cieszyć się z oglądania filmów w dobrej cenie, musimy zobowiązać się, że "Multikino Unlimited" wykupimy na minimum dziewięć miesięcy. To powoduje, że z tej oferty skorzysta zdecydowanie mniej ludzi. Skoro, taki gość jak ja, nie jest abonentem konkretnie tej telewizji, to możliwość wykupienia kinowej usługi odpada. Ba, nawet, jeżeli masz nc+ to niekoniecznie musisz chcieć się decydować właśnie ze względu na deklaracje czasowe. Kto zatem skorzysta z oferty Multikina?
Minusem jak zawsze są... ograniczenia. Po pierwsze, z abonamentu mogą skorzystać tylko ci, którzy posiadają telewizję NC+. Do tego osoba, na którą usługi telewizyjne są wypisane, może wyrobić do czterech kart imiennych. Ale to nie wszystko. Żeby móc naprawdę cieszyć się z oglądania filmów w dobrej cenie, musimy zobowiązać się, że "Multikino Unlimited" wykupimy na minimum dziewięć miesięcy. To powoduje, że z tej oferty skorzysta zdecydowanie mniej ludzi. Skoro, taki gość jak ja, nie jest abonentem konkretnie tej telewizji, to możliwość wykupienia kinowej usługi odpada. Ba, nawet, jeżeli masz nc+ to niekoniecznie musisz chcieć się decydować właśnie ze względu na deklaracje czasowe. Kto zatem skorzysta z oferty Multikina?
Miejmy nadzieję, że Multikino zniesie z czasem ograniczenia, a konkurencyjne Cinema City i Helios szybko wprowadzą podobną usługę, by móc konkurować i bić się o widza.
