Zdjęcie z galerii [url=http://www.cuddleparty.com/] Cuddle Party [/url]
Zdjęcie z galerii [url=http://www.cuddleparty.com/] Cuddle Party [/url] http://www.cuddleparty.com/

Rzadko chodzę na imprezy. O 22 ziewam i marzę o piżamce, a potem wstaję wcześnie rano, bez względu na dzień tygodnia. Też wolicie piżamkowe przytulanie od tańców na barce? Wolicie poznawać nowych ludzi na trzeźwo, bez stylizacji i konwenansów? No to właśnie znalazłam dla was idealną imprezę.

REKLAMA
Stworzyli ją Reid Mihalko i Marcia Baczynski, którzy zajmują się na co dzień coachingiem i psychologią, prowadzą terapie i warsztaty o seksie, seksualności i życiu w związkach. Cykl piżamowych, przytulanych imprez postanowili zorganizować dziesięć lat temu i od tego czasu ich Cuddle Party odbywają się regularnie, gromadząc mnóstwo osób. Bez alkoholu i bez podtekstów seksualnych.
Organizatorzy Cuddle Party pomagają uczestnikom wydarzenia otworzyć się na obdarzanie czułym dotykiem i bycie nim obdarzanym. Jednocześnie podkreślają, że przytulanie nie musi prowadzić do seksu. Uczestnicy mają zabrać ze sobą swoje najwygodniejsze piżamki, w które przebierają się na początku spotkania. Jego pierwsza część będzie zawsze poświęcona rozmowom i innym integrującym aktywnościom. Impreza trwa trzy godziny, z czego tylko pierwsza część jest połączona z pracą z coachem. Druga polega po prostu na grupowym przytulaniu w skarpetach i różowych piżamkach.
logo
Zdjęcie z galerii [url=http://www.cuddleparty.com/] Cuddle Party [/url]
Czujecie się niekomfortowo na myśl o przytulaniu kogoś obcego?
Nic dziwnego. Nawet jeżeli mieliście fantastycznych i czułych rodziców, kultura dotyku i przytulania raczej nie wychodziła poza krąg najbliższych osób. Całujące czule (na trzy razy) ciotki, mocno ściskający dziadkowie i ta przyjaciółka mamy, która zawsze gładziła po włosach i podziwiała rumiane poliki.
Mogliśmy mieć wspaniałe dzieciństwo i najzdrowsze wzorce, ale wciąż nie będziemy do końca wiedzieć czy to wypada uściskać swojego współpracownika po udanym spotkaniu, czy chłopaka po nieudanej randce (bo jeszcze sobie coś pomyśli). Nie mówi się w kulturze zbyt wiele o dotyku terapeutycznym, o dotyku naturalnym, czułym i zupełnie nieseksualnym a jednocześnie bezwstydnym.
Mówi się o „złym dotyku”, „grzesznym dotyku”, nawet o froteryzmie. To były moje pierwsze obawy kiedy przeczytałam o Cuddle Party. No bo co jeżeli zupełnie nieświadomie, zamiast trafić po prostu na kogoś takiego jak ja, ciekawskiego i otwartego, trafię na zboczeńca? W końcu pod latarnią najciemniej!
Tego typu obawy naprawdę trzeba porzucić idąc na cuddle party. Nie tylko dlatego, że to praktycznie niemożliwe, bo spotkania są prowadzone zwykle przez trójkę profesjonalnych psychologów, coachów i specjalistów od dotyku. Możemy być pewni, że znajdujemy się tam w zupełnie bezpiecznym miejscu.
Mamy wiele przekonań i blokad dotyczących dotyku i przytulania. Łączymy go przede wszystkim z seksem, uważamy że czułe przytulanie powinno do niego prowadzić (i jesteśmy zawiedzeni jeżeli nie prowadzi), albo na odwrót – obawiamy się tych oczekiwań z drugiej strony i przytulać chcemy zupełnie niewinnie. To trochę komplikuje sprawę, prawda?
logo
Zdjęcie z galerii [url=http://www.cuddleparty.com/] Cuddle Party [/url]
Prowadzący Cuddle Party starają się pomóc uczestnikom samodzielnie pozbyć się szkodliwych przekonań i nauczyć się komunikować swoje granice, intencje i potrzeby. Zastrzegają jednak, że imprezy nie mają być substytutem terapii, a narzędziem, dzięki któremu uczestnicy będą mogli poczuć się dobrze, zbliżyć do innego człowieka i skorzystać z dobrodziejstw naszych fizjologicznych reakcji na przytulanie.
Oksytocyna. Moim zdaniem jeden z lepszych narkotyków, bo jego używanie nie kończy się kacem, działa przeciwbólowo i relaksująco, a do tego, żeby skorzystać z jego dobrodziejstw wystarczy się poprzytulać, pocałować, pokochać, albo czule spojrzeć sobie w oczy.
Uczestnicy Cuddle Party wychodzą więc z klubu trochę odurzeni, zrelaksowani, otwarci i z nowymi znajomościami, Które owszem, mogą skończyć się szalonym seksem. Bo czemu nie? To, że przytulanie nie musi prowadzić do seksu wcale nie znaczy, że nie może. Na szczęście obie strony mają już wtedy za sobą lekcje komunikacji i znają swoje granice.
Trudno jest nie zgodzić się z tezą, którą głoszą uczestnicy i organizatorzy tych imprez. Gdybyśmy częściej się przytulali świat byłby lepszym miejscem!