Minister Radosław Sikorski na Twitterze napisał, że winą rosyjską przy katastrofie smoleńskiej były "błędy w naprowadzaniu samolotu"
Minister Radosław Sikorski na Twitterze napisał, że winą rosyjską przy katastrofie smoleńskiej były "błędy w naprowadzaniu samolotu" Fot. Twitter

"Winą rosyjską były błędy w naprowadzaniu samolotu, które mogły być podstawą do roszczeń, zamiast chybionych teorii zamachowych" – napisał na Twitterze szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. W dyskusji z dziennikarzem "Gazety Polskiej Codziennie" Samuelem Pereirą bronił się przed zarzutami, że przez ostatnie cztery lata nie mówił o odpowiedzialności Rosji za katastrofę smoleńską.

REKLAMA
Pereira przypomniał na Twitterze wypowiedź Sikorskiego sprzed roku, w której padły słowa o "faktycznych rosyjskich winach" w kontekście katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Dopytał ministra, o jakie winy chodzi, skoro od początku rząd wykluczał teorie zamachowe. "Winą rosyjską były błędy w naprowadzaniu samolotu" – odpowiedział szef dyplomacji, co sprowokowało kolejne pytania.
"'Mogły być'? Dlaczego nie są? W przypadku błędów w naprowadzaniu samolotu mówimy o odpowiedzialności karnej. To prokurator stawia zarzuty" – napisała jedna z komentatorek. Sikorski odparł, że "prawa do roszczeń", tak jak w przypadku zestrzelonego na Ukrainie samolotu, mają rodziny ofiar. Pytany o rolę rządu odesłał do prokuratury, która prowadzi śledztwo ws. Smoleńska.
logo
Fot. Twitter
Na koniec dyskusji minister stwierdził, że „nikt nie przedstawił wiarygodnej alternatywy” wobec konkluzji raportu komisji Jerzego Millera.