
"Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - to motto bohaterów "Samych swoich" wciąż okazuje się aktualne dla zwolenników prawicy. Właśnie organizują oni więc we Wrocławiu wielki protest w obronie ukaranego za obrazę sądu reżysera Grzegorza Brauna, który odsiaduje wyrok we wrocławskim Areszcie Śledczym przy ul. Świebodzkiej.
REKLAMA
I właśnie tam już w sobotę o godz. 16 mają pojawić się tłumy sympatyków polskiej prawicy, które domagać będą się uwolnienia "więźnia politycznego". Tym mianem Grzegorza Brauna po nałożeniu na niego kary okrzyknęły bowiem prawicowe media związane ze środowiskiem Solidarnych 2010.
Prawdziwy Polak sądu nie szanuje
W rzeczywistości reżyser został kilka dni temu zatrzymany i osadzony za kratami w związku z tym, iż po dwukrotnym dopuszczeniu się obrazy sądu, nałożono na niego karę porządkową pozbawienia wolności na siedem dni, którą przewiduje ustawa o ustroju sądów powszechnych.
W rzeczywistości reżyser został kilka dni temu zatrzymany i osadzony za kratami w związku z tym, iż po dwukrotnym dopuszczeniu się obrazy sądu, nałożono na niego karę porządkową pozbawienia wolności na siedem dni, którą przewiduje ustawa o ustroju sądów powszechnych.
- W trakcie jednego z procesów przed sądem rejonowym we Wrocławiu oskarżony obraził sąd za co dostał karę porządkową w wysokości 1000 zł. Później złożył zażalenie na tę decyzję do sądu okręgowego, który podtrzymał na mocy decyzję sądu rejonowego. Podczas ogłaszania orzeczenia Grzegorz Braun znieważył sędziego SO - informował na antenie TVN24 Marek Poteralski, rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu.
Pierwsza obraza sądu nastąpiła tymczasem podczas jednej z rozpraw w sprawie, w której Grzegorz Braun jest oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej sześciu policjantów. Wątpliwe więc, by sobotni protest organizowany przez Solidarnych 2010 wystraszył wymiar sprawiedliwości i doprowadził do nagłego uwolnienia Grzegorza Brauna.
Z pewnością będzie to jednak dobrą okazją do zabawy dla wrocławskich środowisk prawicowych. Jak zapowiadają organizatorzy, głównym punktem wydarzenia pod aresztem będzie koncert, podczas którego odtworzone będą hity bardów prawicy takich, jak Jan Pietrzak, DePress, czy raper Tadek. Zaplanowane jest też chóralne odśpiewanie piosenki dedykowanej Braunowi.
Zabawa w straszenie sędziów
Na swoich stronach organizatorzy protestu określili też oficjalne okrzyki, którymi mają posługiwać się demonstrujący. Wśród nich usłyszymy m.in. "Polska to my, a nie Donald i jego psy", "Grzegorz Braun oskarżony o pobicie 6 policjantów! Grzegorzu, dlaczego tylko sześciu!", czy "Sąd pod sąd" i "Nim miną dwa roki, rozliczymy te wyroki".
Na swoich stronach organizatorzy protestu określili też oficjalne okrzyki, którymi mają posługiwać się demonstrujący. Wśród nich usłyszymy m.in. "Polska to my, a nie Donald i jego psy", "Grzegorz Braun oskarżony o pobicie 6 policjantów! Grzegorzu, dlaczego tylko sześciu!", czy "Sąd pod sąd" i "Nim miną dwa roki, rozliczymy te wyroki".
Co wydaje się jasną informacją na temat tego, jak zwolennicy prawicy wyobrażają sobie reformy państwa po ziszczeniu się ostatnich sondaży wróżących Prawu i Sprawiedliwości szanse na samodzielne rządy lub silną koalicję z ugrupowaniem Janusza Korwin-Mikkego.
Źródło: solidarni2010.pl
