
Niektórzy ludzie to chodzące poczciwoty. Kochamy ich lub lubimy za sam wygląd, bo im „dobrze z oczu patrzy” lub mają „pogodny wyraz twarzy”. Inni - wręcz przeciwnie. Wyglądają wprost upiornie, na wiecznie niezadowolonych, choć w istocie mogą być najmilszymi i najwspanialszymi przyjaciółmi. Dlatego ludzi nie powinno się oceniać po samym wyglądzie. I jak się okazuje, może on też być efektem nie złych intencji właściciela, lecz złego stanu uzębienia! Poznajcie, co może dentysta, który zajmuje się też stomatologią estetyczną, zwaną SMILE DESIGNEM.
W dobie chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej na tak wysokim poziomie, jak dziś, nie powinno nas już chyba to dziwić. Słyszymy i czytamy, że najpiękniejsi, uznawani we wszelkich rankingach za najseksowniejszych ludzi świata, aktorzy i modelki są poprawieni. I to w różnym stopniu. Im lepiej, tym mniej jest to możliwe do wychwycenia na zdjęciach czy w filmach.
Nic więc dziwnego, że białe, równiuteńkie zęby w stylu Hollywood Smile, to nie zasługa matki natury, ale smile designera. Czyli stomatologa, który zajmuje się całokształtem naszego uzębienia, od układu zębów, po ich kształt, długość, na kolorze kończąc. O kolorze zębów napiszę już wkrótce. Dziś chciałabym się skupić na wyrazie twarzy i tego, jaki wpływ na nią ma stan uzębienia. Zapytałam więc polską stomatolog, dr Iwonę Gnach-Olejniczak z Unident Union Dental Spa, która od ponad 20 lat zajmuje się Dental Face Liftingiem®.

Kolejny raz się nie wyspałaś? Dziś kilka osób zadało mi takie pytanie. Co akurat mnie nie dziwi, bo nie śpię od kilku nocy - taki urok młodego rodzica. Jednak u mnie cienie pod oczami są, jakby to powiedzieć - uwarunkowane genetycznie. Mają je wszystkie kobiety w rodzinie i nie potrafi ich zamalować żaden korektor. Ale jak się okazuje, worki pod oczami niekoniecznie muszą być efektem genetyki lub zarwanej nocy.
Podkrążone oczy to także skutek uboczny krzywego zgryzu. I tak zwanego gotyckiego podniebienia (jest wysoko wysklepione - nie masz na jego urodę wpływu). Jak to się ma do sińców pod oczami? Wysoko wysklepione podniebienie zaburza pracę naczyń krwionośnych i przepływ limfy wokół oczu. Efekt: zastój i gromadzenie toksyn, które nie mają ujścia do naczyń chłonnych, a widoczne jest to w postaci podkrążonych, napuchniętych oczu. Czasami mogą też spaść na ciebie podejrzenia w pracy, że całymi nocami balujesz… Co można z tym fantem zrobić i czy w ogóle da się jakoś temu problemowi zaradzić? Okazuje się, że tak i to wcale nie jakoś super drastycznie.
Dr Iwona Gnach-Olejniczak, stomatolog i smile designer z Unident Union Dental Spa

Znowu masz doła? Czemu jesteś taki smutny? Z jednej strony, kiedy dobrze kogoś znamy, wystarczy jedno spojrzenie na minę - i wszystko jasne. Z drugiej, niejednokrotnie mylimy się i oceniamy zbyt szybko, zanim ktoś zdąży pomyśleć i udzielić nam odpowiedzi. Nie wspominając o tym, że pytanie kogoś, kto jest smutny, o to czy jest smutny i dlaczego znowu ma doła, może spowodować spontaniczną fontannę łez, więc jest niestosowne. Ale czasami postrzegamy kogoś z kimś nie jesteśmy blisko, jako osobę smutną.
Jawi się nam tak, ponieważ ma opadające kąciki ust i zapadnięty owal twarzy, a także bruzdy nosowo-wargowe. Nie dość, że to może być uroda (znowu: genetyka - czyli jego ojciec i dziadek starzeli się tak samo, osiągnął już taki wiek, kiedy zmarszczki są wyraźniejsze i bardziej widoczne), to także zdarza się, że odpowiedzialne są zęby. A raczej ich brak.
To właśnie brak zębów trzonowych powoduje smutny wyraz twarzy.
Dr Iwona Gnach Olejniczak, stomatolog i smile designer z Unident Union Dental Spa
Okazuje się, że i na ten problem są dostępne metody stomatologiczne z pola smile designu. Nieco bardziej skomplikowane, niż w przypadku niewyspania - aparat, bo tym razem mowa o wstawieniu implantu. Nie jest to ani proste, ani tanie rozwiązanie. Wiąże się z wszczepieniem tytanowej śruby - w zastępstwie korzenia zęba. Ale, jest jeszcze jedno ALE. Jak mówi pani doktor, implant najlepiej wstawić wcześnie - do 3 miesięcy od usunięcia zęba. Niemniej nawet starsze luki w uzębieniu da się odbudować i tym samym poprawić rysy twarzy.

Co się tak wnerwia? Wyluzuj! Nasza działowa ekspertka od Bitch Face, Ola, jest mistrzem mimiki, która działa wprost przeciwnie, do tego co myśli i czuje. Pamiętacie jej artykuł? Podobnie jest z osobami, które wydają się mieć zacięty wyraz twarzy. Ten jak się okazuje jest efektem zgrzytania i zaciskania zębów (u niektórych to nawyk uskuteczniany nawet przez sen i w sytuacjach stresowych; jest niekontrolowany), zwany bruksizmem. A ten także zmienia rysy twarzy.
Dr Iwona Gnach Olejniczak, stomatolog i smile designer z Unident Union Dental Spa
Jak można temu problemowi w porę zaradzić? I czy możemy w jakikolwiek sposób pozbyć się niewdzięcznego nawyku? Słowem kluczem jest: relaksacja mięśni. Pytam więc panią doktor - na czym ona polega?
Dr Iwona Gnach Olejniczak, stomatolog i smile designer z Unident Union Dental Spa
Jeśli masz kogoś bliskiego, kto zgrzyta zębami dosłownie, bez przenośni, polecamy poradzić sposób na uniknięcie wyrazu twarzy pełnego złości.
A ten wiecznie zdziwiony! Co za tępak! Chodząca gapa i syndrom wszelkiej niepewności. Ciągle się dziwi. Niejednokrotnie przez niedomknięte usta jest uznawany za osobę wyjątkowo tępą i gamoniowatą. A w istocie jego/jej zdziwienie może być odmalowane zgryzem otwartym. Niedomykanie ust niekoniecznie więc oznacza, że twój rozmówca się boi czy nie ma nic do powiedzenia. Mało tego - to, że masz taki zgryz, a nie inny, jest skutkiem ubocznym pewnych błędów młodości... Na szczęście i z tym problemem można dziś coś zrobić. Nie jest nieodwracalny.
Dr Iwona Gnach Olejniczak, stomatolog i smile designer z Unident Union Dental Spa
Osoby, które ciepią z powodu zgryzu otwartego mają dość charakterystyczny wydłużony dolny odcinek twarzy. Przez co mięśnie warg tracą prawidłowe napięcie, podobnie jak język. Często osoba, która ma otwarty zgryz - sepleni.

Cieszy się jak głupi do sera! Czy można być weselszym niż w rzeczywistości? Na pewno można tak wyglądać. Ale jest niestety cienka granica między byciem zabawnym, a groteskowo komicznym. Najczęściej osoby, które mają tak zwany gummy smile (uśmiech dziąsłowy), są z jego powodu potwornie zakompleksione. Szczególnie, że tacy ludzie są wiecznie odbierani za niepoważnych. Czy da się jakoś ten wybryk natury naprawić?
Dr Iwona Gnach Olejniczak, stomatolog i smile designer z Unident Union Dental Spa
A jeśli uśmiech dziąsłowy jest skutkiem nieprawidłowego ustawienia zębów, wtedy lepszym rozwiązaniem będzie aparat ortodontyczny. Ustawi on prawidłowo przednie zęby i po kłopocie. Ale oczywiście, w przypadku korekty zgryzu, jest to proces kilkuletni i trzeba się uzbroić w cierpliwość. Natomiast cel uświęca środki. Czasami też działanie aparatu wspomaga się dodatkowo laserowym usuwaniem nadmiaru dziąseł i kości. To sposób aby wydłużyć korony zębów. Zwieńczeniem dzieła są licówki lub korony, które zakrywają niedostatki naturalnego uzębienia.
