
Robert Biedroń w rozmowie z naTemat mówi, że nie poprze reformy emerytalnej w wersji zaproponowanej przez Donalda Tuska. Poseł Ruchu Palikota uważa, że większość parlamentarzystów Ruchu raczej nie zagłosuje "za". W temacie Smoleńska Biedroń przyznaje, że nie zdziwi się, jeżeli za jakiś czas usłyszy, że samolot został uprowadzony przez UFO, które zgwałciło Tupolewa i wypluło go nad Smoleńskiem.
REKLAMA
W ostatnich sondażach Ruch Palikota traci poparcie. W dwóch badaniach przegania was nawet Sojusz Lewicy Demokratycznej.
Nie fetyszyzowałbym sondaży. Nie śledzę ich. Przed wyborami badania opinii pokazywały, że Ruch Palikota ma o 0% do 2% poparcia. Ostatecznie dostaliśmy ponad 10%. Takie autorytety jak prof. Ireneusz Krzemiński czy prof. Janusz Czapiński twierdzili, że Ruch Palikota nie ma żadnych szans. W praktyce, jak się okazało, były, i to dużo większe. Pracuję z ludźmi, w tygodniu odbywam kilkadziesiąt spotkań i obserwuję, jakie są nastroje społeczne. Na ulicy jest prawdziwe poparcie, nie w sondażowniach.
Jarosław Flis w "Rzeczpospolitej" mówi, że ostry konflikt na linii Leszek Miller-Janusz Palikot w sprawie więzień CIA bardziej przysłużył się Sojuszowi.
Jeżeli więzienia CIA komuś zaszkodziły, to tylko Polsce. Leszek Miller ponosi odpowiedzialność za to, że na terenie naszego kraju przetrzymywano i torturowano więźniów. Tak naprawdę traci na tym Leszek Miller. On jako premier dawał przyzwolenie na tego typu haniebne dla polskiego państwa działania.
W czasie kampanii Janusz Palikot obiecywał legalizację narkotyków, związków partnerskich, in vitro. Minęło kilka miesięcy, i ktoś teraz powie: sprawdzam. Nic nie zostało załatwione.
Jesteśmy partią opozycyjną. Gdybyśmy dostali w wyborach 50%, to pewnie byśmy wszystko przeprowadzili. Będąc w opozycji musimy przekonywać parlamentarzystów, żeby w końcu zaczęli myśleć i zobaczyli, że społeczeństwo się zmieniło. Najwyższy czas, żeby wszystkie leśne dziadki zaczęły się zmieniać. Nie jest to oczywiście proste, kiedy siedzi się w łamach sejmowych z Niesiołowskim, Gowinem, Piterą, Kaczyńskim czy Sobecką. Niezwykle trudne jest przekonanie Anny Sobeckiej do tego, żeby spróbowała maryśki, żeby zapaliła jointa i zobaczyła, że po joincie można mówić ciekawe rzeczy w Radiu Maryja i jednocześnie normalnie żyć, bo to wcale nie uzależnia.
Platforma Obywatelska zapowiada podjęcie kontrowersyjnych, ideologicznych tematów: związków partnerskich, in vitro. To realna zapowiedź czy próba przykrycia niewygodnych dla rządu spraw?
To bzdury. Platforma Obywatelska ściemnia. To partia ściemniaczy i PR-owców, którzy będą zwodzili polskie społeczeństwo, że chcą w końcu doprowadzić do normalności. Proszę zauważyć, jak długo Platforma grała na sprawie in vitro. Przez 4 lata zwodziła społeczeństwo, że chce unormować tę kwestię, a w końcu nic nie zrobiła. Podobnie będzie ze związkami partnerskimi. Platforma Obywatelska z Gowinem nie pozwoli sobie na takie dyskusje wewnątrz potłuczonej partii, bo rozsadzi to ją od środka. Nie dajmy się na to nabrać.
Donald Tusk w exposé zapowiedział też likwidację Funduszu Kościelnego.
Z Funduszem Kościelnym robi się przekręt. Zamiast Funduszu obiecuje się finansowanie kościoła z części podatku, ale jeśli w sumie ta kwota nie będzie przekraczała dofinansowania z Funduszu, to państwo do niej dopłaci. To oszustwo, które szykuje nam Donald Tusk. Premier obiecał nam, że zostanie to rozwiązane po ludzku. Ale Kościół dostanie jeszcze więcej, niż do tej pory.
Jacek Żalek przygotowuje ustawę wprowadzającą klauzulę sumienia dla aptekarzy, którzy będą mogli odmówić sprzedaży środków antykoncepcyjnych.
To dalsza klerykalizacja dalszego życia polskiego życia prawnego, budowa państwa kościelnego. Jarosław Gowin jest głównym ministrantem sprawiedliwości, a nie ministrem sprawiedliwości. Na pewno nie jest to interes Rzeczpospolitej Polskiej, bo nie ma to nic wspólnego z racją stanu. To wygląda, jakby Gowin był wysłannikiem papieża Ratzingera i miał zrobić z Polski drugi Watykan. Gowin powinien zostać natychmiast zdymisjonowany. Powinien działać zgodnie z obowiązującą konstytucją, która mówi, że wszyscy obywatele powinni być równo traktowani. Proszę sobie wyobrazić, że ja powołam się na moją klauzulę sumienia, będąc policjantem i nie udzielę pomocy umierającemu ateiście, Żydowi albo osobie czarnoskórej. Gowin próbuje klerykalizować nasze życie społeczne, wprowadzać tylnymi drzwiami średniowieczne, wcale nie katolickie zasady.
Ruch Palikota zamierza złożyć wniosek o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości. Dobrze Pan wie, że taki wniosek nie ma szans. Koalicja PO-PSL, być może z pomocą PiS i SP, odrzucą wotum nieufności.
Nie spodziewałbym się, że tak łatwo dojdzie do odrzucenia. W Platformie narasta niechęć do pomysłów Gowina. Wielu posłów publicznie krytykuje Jarosława Gowina za jego działalność i szkodzenie państwu. Mam nadzieję, że część posłów Platformy Obywatelskiej będzie myślało zdroworozsądkowo i zrobi wszystko, żeby nie doprowadzać do dalszej destrukcji partii. Jeżeli ktokolwiek w Platformie zachował zdrowy rozsądek, to zrobi wszystko, żeby jak najszybciej pozbyć się Gowina, który dzisiaj gra dla Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski. To wysłannik Jarosława Kaczyńskiego w rządzie Donalda Tuska, który jest w nim po to, żeby mu go rozwalić.
Część posłów Platformy, Pana zdaniem, zagłosuje, razem z SLD i Ruchem Palikota, za odwołaniem ministra Gowina?
Będę o to apelował. Są argumenty, żeby Jarosław Gowin przestał być ministrem sprawiedliwości. Mam nadzieję, że zwycięży racja stanu, a nie interesy polityczne.
Powodem wotum nieufności jest to, że minister Gowin jest przeciwny podpisaniu konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet.
Między innymi. To będzie szeroki wniosek o odwołanie Jarosława Gowina. Będą użyte również inne argumenty. Minister Gowin zasłynął także z innych deklaracji, które podważają i negują polski porządek prawny.
Może prawdziwym powodem wniosku o wotum nieufności są poglądy Jarosława Gowina? Nie jest tajemnicą, że minister sprawiedliwości jest konserwatystą i ma poglądy o 180 stopni inne niż politycy Ruchu Palikota.
Ja też mogę mieć swoje poglądy. Ale jeżeli jestem ministrem sprawiedliwości, to oczekuje się ode mnie, że będę realizował interes państwa i działał zgodnie z polskim porządkiem prawnym. Osoba, która uważa, że należy wprowadzać do polskiego ustawodawstwa prawa boskie i kościelne, nie jest urzędnikiem państwa, tylko urzędnikiem kościelnym. Moje poglądy, kiedy zostaję ministrem sprawiedliwości, chowam w kieszeni i realizuję interes całego społeczeństwa, a nie interes oszalałych talibów katolickich.
Janusz Palikot nazwał Jarosława Gowina "katolicką ciotą". Podoba się Panu taki język?
Nie podoba mi się. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby nie używać tego typu argumentów. Cieszę się, że Janusz Palikot przeprosił i wycofał się z tych słów. Mam nadzieję, że politycy nie będą używać takich określeń. Trzeba jednak pamiętać, że są słowa, których często używa Stefan Niesiołowski, czy inni politycy Platformy Obywatelskiej. Niestety oni wprowadzili takie złe zwyczaje. Jak widać są one zaraźliwe. Mam nadzieję, że nie tylko Janusz Palikot, ale także inni politycy szybko oduczą się takiego języka.
Wierzy Pan, że w Smoleńsku doszło do zamachu?
Oszalał Pan? To teoria poniżej pasa. Zachowajmy odrobinę racjonalności w polskiej polityce, bo chyba naprawdę wszyscy oszaleli.
Politycy PiS naprawdę wierzą w swoje tezy, czy wykorzystują tragedię z 10 kwietnia wyłącznie do celów politycznych?
Jarosław Gowin słyszał płacz zarodków. Nie zdziwiłbym się, gdyby Antoni Macierewicz wierzył w takie teorie spiskowe. Nie zdziwię się też, jeżeli usłyszę za tydzień, że samolot został uprowadzony przez UFO, które zgwałciło Tupolewa i wypluło go nad Smoleńskiem. Jestem w stanie uwierzyć w każdą teorię opowiadaną przez oszalałych z nienawiści polityków.
W piątek rząd przyjął projekt reformy emerytalnej. Ruch Palikota zagłosuje w Sejmie za podwyższeniem wieku emerytalnego?
Nie wyobrażam sobie, żebym mógł poprzeć reformę emerytalną w takiej wersji, jaka została zaproponowana przez Donalda Tuska. Chciałbym zapoznać się z ustawą i dopiero później dyskutować. Na pewno nie podniosę ręki za reformą, która nie będzie obudowana pakietem zabezpieczeń socjalnych. Nie można zmusić ludzi do pracy do 67 roku życia, nie dając im nic w zamian, czyli dostępu do żłobków, przedszkoli, opieki społecznej, ochrony zdrowia.
Donald Tusk twierdzi, że cała Europa pracuje do 67. roku życia.
Po części to prawda, ale w Europie, o której on mówi, ludzie zarabiają więcej. Mają dostęp do przedszkoli, opieki społecznej, do służby zdrowia na dużo większym poziomie. Jeżeli Donald Tusk zapewni mi takie warunki, to mogę pracować nawet do 70 roku życia.
Może część posłów Ruchu Palikota zagłosuje za podwyższeniem wieku emerytalnego, a część przeciw.
To kwestia poszczególnych posłów. W naszym klubie każdy może głosować zgodnie z własną wolą. Nie mamy dyscypliny głosowań. Tym różnimy się od innych partii. Jesteśmy partią społeczną, szanujemy poglądy naszych kolegów i koleżanek. Prawdopodobnie każdy będzie głosował tak, jak chce. Z wstępnych dyskusji i rozmów wnioskuję, że poparcia dla takiej propozycji rządowej raczej nie będzie.