
„Czy czuje się Pan podsłuchiwany?” – zapytał Radosława Sikorskiego psychiatra podczas okresowych badań przed przedłużeniem pozwolenia na broń. Jak przyznał minister po chwili sam zdał sobie sprawę z absurdalności pytania i roześmiał się. Sikorski to jeden z bohaterów afery taśmowej w PO.
REKLAMA
Radosław Sikorski to prawdziwy konserwatysta. Jeździ zabytkowym motorem, mieszka w dworku i ma broń. Minister chciał przedłużyć pozwolenie na jej posiadanie i musiał przejść standardowe badania. Jednym z nich jest wizyta u psychiatry.
Jako, że badanie jest rutynowe, to i lekarz bez głębszego zastanowienia zadawał kolejne standardowe pytania. „Czy czuje się Pan podsłuchiwany?” – miał spytać Sikorskiego. Jak relacjonuje na Twitterze polityk po chwili lekarz sam się roześmiał.
Po tym wpisie Sikorskiego można odnieść wrażenie, że politycy PO są już pewni, że afera taśmowa więcej im nie zaszkodzi. Także Radosław Sikorski, którego nagrano podczas spotkania z Jackiem Rostowskim, wyraźnie przestał traktować nagrania jako poważny problem polityczny, a zaczął jako przyczynek do żartów.
