Według ukraińskich władz Rosjanie szukają pretekstu do wywołania wojny
Według ukraińskich władz Rosjanie szukają pretekstu do wywołania wojny Fot. Shutterstock.com / photo.ua

"Ukraina nie dopuściła do wkroczenia na jej terytorium ogromnej kolumny wojsk radzieckich. Zmierzały w stronę granicy pod pretekstem misji humanitarnej" – ogłosił szef administracji prezydenta Ukrainy.

REKLAMA

Według ukraińskich władz w nocy z piątku na sobotę Rosja przygotowywała "bardzo poważną prowokację", która w praktyce oznaczała inwazję na Ukrainę. "W stronę granicy jechał ogromny konwój, któremu towarzyszył sprzęt wojskowy, co rzekomo miało być uzgodnione z Czerwonym Krzyżem" – powiedział w jednym z programów telewizyjnych Wałerij Czałyj, szef administracji prezydenckiej w Kijowie.

Jego zdaniem wkroczenie Rosjan miało sprowokować konflikt zbrojny na pełną skalę. W związku z tym wydarzeniem prezydent Petro Poroszenko zwołał pilną naradę szefów resortów obronnych i przeprowadził rozmowy telefoniczne z przywódcami innych państw. Doprowadziły one do tego, że konwój został jednak zatrzymany.

"Mamy zapewnienie MSZ Rosji, że kolumna dalej nie jedzie" – powiedział Czałyj, dodając, że Czerwony Krzyż nie miał żadnych informacji o rzekomej pomocy humanitarnej z Rosji.

Od dawna pojawiają się informacje, że Rosja szuka pretekstu, by wywołać wojnę z Ukrainą. Miało nim być np. zestrzelenie rosyjskiego samolotu przez prorosyjskich separatystów, ale przez pomyłkę trafili oni w cywilny samolot malezyjskich linii lotniczych.

Źródło: TVN 24