
Za wiarą w zabobony stoi szatan, który chce, żebyśmy łamali boże przykazanie w poszukiwaniu zdrowia, sukcesu i spokoju – donosi portal fronda.pl.
Grzesznikiem jest ten, kto, poddając się „duchowemu tchórzostwu”, szuka „wyroczni, przepowiadania przyszłości czy magii”. Łamie pierwsze przykazanie i słucha podszeptów demona.
Ci ludzie, którzy skarżą się na niepowodzenia i rozmaite choroby nie rozumieją, że „mogą się znajdować w polu oddziaływania sił nieczystych". To dlatego egzorcyści nie narzekają na brak zajęcia – uważa autor tekstu.
Wiara w zabobony to plaga naszych czasów. „Dochodzi do tego, że we Włoszech, kraju katolickim, funkcjonuje już więcej wróżek i wróżbitów niż księży i zakonnic” – czytamy. Niewiele lepiej dzieje się w Europie Środkowej i Wschodniej, gdzie, niestety, „nie udało się wykorzenić tradycji pogańskich”.
Do grzesznych praktyk okultystycznych należy także czytanie horoskopów, zachowywanie ostrożność w piątek 13 czy stawianie sobie kart. Do tego zestawienia można też dorzucić jogę.
Źródło: fronda.pl
