
Gdy tylko PiS oraz jego prawicowi sojusznicy zdobędą władzę nad Warszawą, z placu Zbawiciela zniknie podpalana co chwilę tęcza. Tak wynika ze słów Jarosława Gowina, który zadeklarował, że jest zwolennikiem zlikwidowania tęczy.
REKLAMA
Goszcząc w studiu radia TOK FM, Gowin stwierdził, że postawienie homoseksualnego symbolu w centrum stolicy, i to na placu Zbawiciela, jest „prowokacją wobec moralnej większości tego społeczeństwa”.
Kiedy Dominika Wielowieyska zauważyła, że taka ocena stawia Gowina obok narodowców, były minister sprawiedliwości nie oponował. – Wolę stać z narodowcami niż tymi, którzy oddawali mocz na znicze przed Pałacem Prezydenckim – oznajmił Gowin.
