
Dwie komedie rodzinne oraz jeden film festiwalowy. Choć aktora nie ma już wśród nas, jego talent będziemy mieli okazje podziwiać latami.
REKLAMA
"Merry Friggin' Christmas" będzie jednym z dwóch filmów familijnych, które wejdą do kin w okresie świątecznym. I może bawić, ponieważ będzie to jedna z tych komedii, która jest odbiciem lustrzanym nas samych podczas bożonarodzeniowej gorączki. Ciotki, kuzyni, wujkowie i dziadkowie. Jeden wielki galimatias z domieszką "Wojny Domowej". Robin wcięli się w rolę ojca.
"Noc w muzeum" doczeka się trzeciej części, a premierę przewidziano w Polsce na koniec grudnia. Komedia, w której zagra sam Robin Williams. Aktor wcieli się w postać prezydenta Stanów Zjednoczonych, Teddy'ego Roosevelta. Kto oglądał pierwszą albo drugą część "Nocy", może domyślać się, że Robin będzie eksponatem, który ożywa właśnie po zachodzie słońca. Kino dla całej rodziny, ale umówmy się - po "Jumanji" z 1995 roku wiemy, że z uwielbienia do bohaterów stworzonych przez tego aktora, się po prostu nie wyrasta.
Na Tribeca Film Festival swą premierę miał trzeci film z Robinem Williamsem. Obraz "Boulevard" wyreżyserował Dito Montiela, a sam Robin zagrał w nim u boku Boba Odenkirka. Świetnie zresztą znanego z "Breaking bad". Kiedy film trafi do dystrybucji w Polsce, tego niestety nie wiadomo.
