
Mieszkańcy protestują, reżyser odwołuje przyjazd. Roman Polański nie pierwszy raz musi zmieniać plany zawodowe.
REKLAMA
W tym tygodniu Roman Polański miał pojawić się na festiwalu filmowym w Locarno, gdzie odebrać powinien nagrodę za całokształt twórczości. Polski reżyser o sławie światowej nie tylko przyleciałby, aby zebrać laury, ale także promować swój ostatnim film "Wenus w Futrze". Niestety, Polański spotkał się z sprzeciwem tamtejszych mieszkańców, którzy nazwali go m.in. "kryminalistą".
Sam reżyser nie chcąc wywoływać międzynarodowego skandalu, swoją wizytę na festiwalu odwołał. Wydał też oficjalnej oświadczenie, w którym czytamy:
Uznałem, iż moja obecność na festiwalu w Locarno może wywołać napięcie oraz kontrowersje ze strony osób przeciwnych, ale są to opinie z którymi się liczę, z przykrością zawiadamiam, że niechętnie rezygnuję z udziału.
Sprzeciw mieszkańców jak i odwołanie wizyty w Szwajcarii przez samego Polańskiego jest związana oczywiście z zakazem wstępu do kilku krajów, na terenie których może być aresztowany pod zarzutem gwałtu na 13-latce.
