Indyjski boeing 777 linii Jet Airways mógł spaść, bo piloci zasnęli za sterami.
Indyjski boeing 777 linii Jet Airways mógł spaść, bo piloci zasnęli za sterami. Fot. Shutterstock.com

O mały włos nie doszłoby to kolejnej tragicznej w skutkach katastrofy lotniczej. Blisko zderzenia z turecką ziemią było już 280 pasażerów lotu z Brukseli do Bombaju. Wszystko przez to, że piloci boeinga 777 po prostu zasnęli za sterami.

REKLAMA
Zgodnie z przepisami rządzącymi międzynarodowym lotnictwem piloci mają co prawda prawo do chwilowej drzemki za sterami. Na odległych trasach to wręcz konieczne. A możliwe dzięki nowoczesnej technologii i... drugiemu pilotowi, który przejmuje obowiązki.
Tymczasem indyjscy piloci linii Jet Airways zasnęli obaj. Pierwszy korzystał z czasu na kontrolowany wypoczynek, a drugiego prawdopodobnie uśpiła zabawa na iPadzie. Obaj spali tak smacznie, że nie poczuli, iż ich boeing zaczął nagle tracić wysokość.
Od rychłej śmierci 280 pasażerów podróżujących z liniami Jet Airways z Brukseli do Bombaju uratowali jedynie tureccy kontrolerzy ruchu, którzy dostrzegli, że samolot zaczyna wręcz pikować w dół i obudzili śpiących pilotów.
Źródło: News.com.au