Kanclerz Niemiec Angela Merkel pozwala niemieckiemu wywiadowi na inwigilację najważniejszych partnerów w NATO.
Kanclerz Niemiec Angela Merkel pozwala niemieckiemu wywiadowi na inwigilację najważniejszych partnerów w NATO. Fot. 360b / Shutterstock.com

- Nie ma takiej siły, która pokona NATO - przekonuje gen. Stanisław Koziej w jednym z najnowszych wywiadów, w którym zapewnia, że ewentualna III wojna światowa będzie zwycięstwem Sojuszu. Najpierw NATO będzie musiało jednak sobie znowu zaufać. Bo jak wynika z najnowszych ustaleń niemieckiej prasy, członkowie Sojuszu na potęgę wzajemnie się inwigilują.

REKLAMA
I nie chodzi już tylko o podsłuchiwanie przez amerykański wywiad administracji w Berlinie i ponad trzydziestu innych stolicach Europy, od czego zaczęła się całą ta sojusznicza afera szpiegowska.
Przed kilkoma tygodniami niemieckie media głębiej zaczęły drążyć kulisy zatrzymania pracownika Bundesnachrichtendienst, czyli agencji wywiadowczej naszego zachodniego sąsiada w związku odkryciem współpracy tego człowieka z amerykańskim wywiadem. I nagle okazało się, że Berlin również nie stronił od podsłuchiwania m.in. sekretarzy stanu USA.
Niemcy nie ufają jednak nie tylko NATO-wskiemu partnerowi z Waszyngtonu, ale także innemu stanowiącemu podstawę siły Sojuszu państwu jakim jest Turcja. "Od 2009 r. kraj ten znajduje się na liście oficjalnych celów operacyjnych niemieckiego wywiadu" - przekonują informatorzy tygodnika "Der Spiegel".
Źródło. DW.de