
– Przepraszamy wszystkie osoby, które poczuły się dotknięte rozmową gości i prowadzących w programie "Bieg przez plotki" – napisał w oświadczeniu przesłanym do redakcji naTemat przedstawiciel Orange Sport, dyrektor produkcji kontentu Orange Polska. To odpowiedź na rozmowę w studiu Grzegorza Skrzecza i Andrzeja Suprona, którzy w niewybredny sposób wypowiadali się na temat mniejszości seksualnych.
REKLAMA
Władze stacji telewizyjnej odcinają się od kontrowersyjnych opinii komentatorów i jednocześnie przepraszają osoby, które mogły poczuć się urażone.
– Przy pełnym poszanowaniu dla różnorodności poglądów i opinii, jest taki poziom dyskusji, który nigdy nie powinien się pojawić w mediach. Jest nam przykro, że tak się stało. Wspólnie z prowadzącymi podejmiemy wszelkie działania, aby już więcej do takiej sytuacji nie doszło – napisali Kacper Sosnowski, redaktor naczelny Orange Sport i Piotr Michalski, dyrektor produkcji kontetu Orange Polska.
Całe zajście opisaliśmy wczoraj w tekście "Najlepiej na modzie zna się pedał...". W studiu dwójka byłych sportowców, komentatorzy stacji i dwoje prowadzących, rozmawiali o słynnym promotorze boksu Franku Maloney'u, który postanowił zmienić płeć. Dyskusja szybko stała się jednak swobodną wymianą poglądów na temat gejów. – Dla mnie to jest nieludzkie – stwierdził Skrzecz. I podał przykład: "gdyby Adam i Ewa byli zboczeńcami, to nie byłoby świata".
