
Wzrost liczby przestępstw o charakterze seksualnym popełnianych przez nieletnich w Wielkiej Brytanii jest efektem wprowadzenia do szkół edukacji sksualnej - uważa Jacek Januszewski. Na stronie stopaborcji apeluje do polskich parlamentarzystów, by "pomogli uchronić przed podobnym zagrożeniem dzieci w Polsce".
REKLAMA
Czternastolatek napadł i zgwałcił o sześć lat młodszą dziewczynkę. Podczas przesłuchania wyszło na jaw, że sprawca często odwiedzał strony z pornografią. Sędzia Robin Onions uznał, że gwałciciel starannie zaplanował napaść na dziewczynkę. Na ofierze stosował metody, które wcześniej widział na filmach, które oglądał.
Media, policja i opinia publiczna w Wielkiej Brytanii uważają, że powodem wzrostu seksualnej przestępczości wśród młodocianych jest niekontrolowany dostęp do internetu i stron pornograficznych. "Z drugiej strony, większości umyka fakt, że w Wielkiej Brytanii od kilkunastu obowiązuje państwowa edukacja seksualna, polegająca głównie na informowaniu o biologicznych kwestiach związanych z ludzką seksualnością i uczeniu stosowania antykoncepcji (typ B lub C zgodnie z klasyfikacją Amerykańskiej Akademii Pediatrii) - czytamy na portalu niezalezna.pl. Zdaniem prawicowego medium, to właśnie edukacja seksualna jest powodem wzrostu przestępczości na tle seksualnym wśród młodocianych.
"W wielu szkołach prowadzi się wręcz rozdawnictwo prezerwatyw i hormonalnych środków antykoncepcyjnych, a w kilku szkołach w Southampton bez wiedzy rodziców wszczepiono 13-letnim uczennicom antykoncepcyjne implanty Nexplanon.2 W efekcie takich działań Brytyjczycy zmagają się dzisiaj z rosnącą liczbą młodocianych gwałcicieli" - czytamy.
Autorzy apelują, by zrobić wszystko, by "polscy uczniowie nie podzielili losu swoich brytyjskich rówieśników". W tym celu zbierają podpisy pod projektem "Stop pedofilii". Na stronie można przeczytać, że edukatorzy seksualni "idą po twoje dzieci", by je edukować "bez twojej wiedzy i zgody" oraz przeprowadzić "zamach na twoje prawa i rodzinę".
Źródło:
niezalezna.pl
niezalezna.pl
