
Firmy w całej Polsce oferują łatwe przejście z ZUS na KRUS. Wystarczy znaleźć odpowiedniego księgowego i rolnika, który weźmie nas do spółki przy gospodarstwie. Można w ten sposób zaoszczędzić nawet 11 tysięcy złotych rocznie. Ale czasy opowieści o fryzjerach-rolnikach, czyli przedsiębiorcach płacących KRUS zamiast ZUS, a z rolnictwem nie mających nie wspólnego, dobiegają końca. Przejść do rolniczego systemu już wcale nie jest tak łatwo.
Przedsiębiorca musi zapłacić 1050 złotych składek miesięcznie do ZUS, ale po przejściu do KRUS kwota ta zmniejsza się diametralnie. Do 380 złotych na kwartał – a wszystko dzięki sztuczce księgowej, ujawnionej przez „Rzeczpospolitą”.
Szczególnie dla małych lub początkujących przedsiębiorców może to być kuszące rozwiązanie – nie trzeba kupować ziemi ani prowadzić działalności rolniczej. Na pierwszy rzut oka wydaje się to banalnie proste, ale należy pamiętać, że zanim staniemy się szczęśliwymi płatnikami niskich składek, trzeba jeszcze znaleźć osobę, która zechce wejść z nami w spółkę i mieć dobrego księgowego – a to już nie jest takie łatwe.
Te historie należy wsadzić między bajki – przynajmniej jeśli ktoś twierdzi, że udało mu się w ten sposób przejść dzisiaj do KRUS. Nie wystarczy do tego kupić kawałka ziemi i zgłosić się do Kasy, przynajmniej będąc przedsiębiorcą.
Samo ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe, macierzyńskie przysługuje każdemu rolnikowi, którego gospodarstwo obejmuje obszar użytków rolnych powyżej 1ha przeliczeniowego. Nie wystarczy jednak kupić jakiegokolwiek hektara ziemi rolniczej. Istnieją bowiem różne klasy gruntów i czasem, by uzyskać 1ha przeliczeniowy – wymagany przez KRUS – trzeba kupić o wiele większe pole.
Działalność rolnicza – działalność w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej, w tym ogrodniczej, sadowniczej, pszczelarskiej i rybnej.
Gospodarstwo rolne – każde gospodarstwo służące prowadzeniu działalności rolniczej.
Inaczej czekają nas 3 ciężkie lata – najpierw trzeba mieć oczywiście odpowiedni grunt. Gdy ziemia już jest, musimy w ciągu tych 3 lat płacić składki KRUS i w tym czasie nie prowadzić żadnej innej działalności gospodarczej ani być zatrudnionym na etat. Nie wyklucza to jednak pracy na „śmieciówce” czy w szarej strefie. Również studenci mogą spokojnie ubiegać się o bycie rolnikiem-przedsiębiorcą.
O ile więc zostanie rolnikiem jako osoba prywatna nie nastręcza trudności, to już bycie rolnikiem-przedsiębiorcą wymaga sporego wysiłku i nie jest już tak proste, jak kiedyś. Chociaż z drugiej strony – według niedawnego raportu NIK – KRUS niezbyt dobrze weryfikuje uprawnienia zarejestrowanych rolników do świadczeń. Według Najwyższej Izby Kontroli nawet 30 proc. „rolników” nie powinno dostawać świadczeń.
