Rowerzyści, XIX wiek
Rowerzyści, XIX wiek Fot. andrewritchie.wordpress.com

Współcześni rowerzyści jak ci z 1899 roku, czyli rzeszowski regulamin sprzed 115 lat. Bardzo stylowy!

REKLAMA

W zeszłym tygodniu, w okolicach warszawskiego Placu Zbawiciela doszło do bójki między rowerzystą a kierowcą samochodu. Ten pierwszy zwrócił temu drugiemu uwagę i... tyle wystarczyło, aby panowie, jako argumentu użyli siły. I poszło o rzeczy ważne, dla rowerzystów najważniejsze - o rowerową ścieżkę, która jest wyznaczonym miejscem tylko i wyłącznie dla rowerów. Miejsce wręcz święte, mające zapewnić bezpieczeństwo na drodze zarówno kierowcom, rowerzystom jak i pieszym.

Rowerzyści, XIX wiek
Rowerzyści, XIX wiek Fot. www.pinterest.com

Kierowca samochodu, za zwrócenie mu uwagi, że porusza się po pasie przeznaczonym dla rowerów, rowerzystę z jednośladu zrzucił i wyraźnie zakomunikował, że na drogach polskich obowiązuje jedna zasada - rację ma zawsze silniejszy. Jest źle, ale bywało... gorzej. Okazuje się bowiem, że z kulturą drogową w Polsce zawsze były problemy. My się w tej kwestii prowadzimy źle od dawien dawna. Dokładnie - od 1899 roku. Właśnie wtedy, urząd miasta Rzeszów wprowadził regulamin jazdy na rowerze.

I tak, z dokumentu odkopanego przez blogerkę Lisak.net.pl wynikało, że rowerzystom zabraniało się "jeździć w ogrodach publicznych, po drogach i chodnikach przeznaczonych dla pieszych, po ulicach i placach targowych podczas targów, w dzień Wszystkich Świętych i w dzień zaduszny po ulicy Kościuszki, Rynku, Mickiewicza i Cmentarnej, wreszcie po placach przeznaczonych dla ćwiczeń wojskowych".

Rowerzyści, XIX wiek
Rowerzyści, XIX wiek Fot. www.wondersandmarvels.com

Regulamin zakazywał także przywiązywania psów do rowerów, sadzania na nich małych dzieci oraz jeździć po mieście w większych grupach. Paragrafy regulaminu jasno mówiły także o zasadach, jakie powinny obowiązywać w ruchu drogowym. "Kolarz winien wymijać w lewo, wyprzedzać w prawo, jechać na skrętach i skrzyżowaniu ulic powoli i wczas ostrzegać dzwonkiem. Mowa była także o prędkości: "Nie wolno jechać szybko, to jest w tempie przewyższającym chyżość raźnego kłusu koni." Każdy kolarz był bacznie obserwowany nie tylko przez innych uczestników rzeszowskiego ruchu drogowego, ale przede wszystkim przez... policję:

"Na wezwanie organów policyi winien każdy kolarz zsiąść z koła i wylegitymować się kartą legitymacyjną, paszportem, kartą wizytową itp. Jeżeli nie może się wylegitymować, winien udać się ze strażą do najbliższego lokalu władzy bezpieczeństwa i tam na żądanie złożyć koło, celem zabezpieczenia grzywny."

Rowerzyści, XIX wiek
Rowerzyści, XIX wiek Fot. www.vintag.es

Regulamin wszedł w życie 25 kwietnia roku 1899. Po 115 latach wiemy jedno. Czasy się zmieniają, kultura polskiej jazdy - nie.