
W ciągu najbliższych godzin okaże się, czy premier Donald Tusk zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej. Ewentualny wyjazd Tuska do Brukseli zmartwiłby posła Zbigniewa Girzyńskiego (PiS), który chce, by przewodniczący PO został w Polsce. – Łatwiej go będzie wtedy wsadzić do więzienia – wyjaśnił poseł.
W wywiadzie udzielonym portalowi braci Karnowskich poseł Girzyński zauważył, że jeśli Tusk zostanie w kraju, to po kolejnych wyborach będzie zapewne zwykłym posłem. A wtedy Sejm będzie mógł pozbawić go immunitetu. – To na pewno uda się zrobić szybciej, niż zorganizować ekstradycję z Brukseli – zaznaczył Girzyński.
Girzyński wytłumaczył, że Tusk powinien zostać pozbawiony wolności za to, co zrobił w sprawie katastrofy smoleńskiej. Według posła Tusk „grał przeciw własnemu prezydentowi” z Władimirem Putinem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 96 osób, w tym urzędującego Prezydenta RP. Ponadto śledztwo dotyczące Smoleńska prowadzone było tak, by „do dziś tkwiło w martwym punkcie”.
Co ciekawe, nieco inne stanowisko ws. ewentualnego wyjazdu Donalda Tuska zajął prezes PiS Jarosław Kaczyński. – A bierzcie go do tej Rady. Wszędzie, byle nie tu – powiedział Kaczyński podczas wizyty w Mińsku Mazowieckim.
