
Jeśli któryś z ministrów liczył na to, że pozna nazwisko kandydata na nowego premiera, to się przeliczył. Podczas pierwszego posiedzenia rządu po wyborze Donald Tuska na szefa Rady Europejskiej ministrowie usłyszeli tylko, że premier rozstaje się z nimi z żalem.
REKLAMA
Premier otrzymał od ministrów bukiet biało-czerwonych róż. Wręczyła je wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Ministrowie pogratulowali szefowi rządu sukcesu w Brukseli. Tusk w kilku słowach nakreślił, jak doszło do jego wyboru na szefa Rady Europejskiej.
Uspokajał ministrów zapewniając, że wszystkich ocenia pozytywnie. Posiedzenie rządu poświęcone było projektowi przyszłorocznego budżetu. Ministrowie rozjechali się do swoich resortów, bo do pracy nad budżetem powrócą w środę.
Premier Tusk nazwisko swojego następcy prawdopodobnie przedstawi zarządowi Platformy Obywatelskiej. Władze partii spotykają się jutro wczesnym popołudniem. Tusk planuje później spotkać się z koalicjantami z PSL i prezydentem Bronisławem Komorowskim.
Jak zapewnia rzecznik rządu, dojdzie do tego najprawdopodobniej po zaplanowanym na 4 i 5 września szczycie NATO.
– Premier poprowadzi jeszcze kilka posiedzeń rządu. Chce mieć jednak czas na przygotowanie się do pracy w Brukseli, musi zorganizować swoje biuro, dobrać współpracowników, nie będzie więc pracował w rządzie do wyborów samorządowych, które są w listopadzie. Mam nadzieję , że do końca września będzie już znane nazwisko nowego premiera – zapewnia Kidawa-Błońska