
- W szkole zamykano mnie w szatni. Staram się jednak iść do przodu i się nie poddawać. Bo gdybym się poddał, na etapie szkoły chociażby, to dziś bym tu nie był.
Ma 22 lata, pochodzi z Jarosławia, ale właśnie upomniał się o niego świat modelingu. Na razie to polski kandydat na modela, ale nie ma chyba złudzeń, że Mateusz Maga ma ogromne szanse na zrobienie międzynarodowej kariery. Sił próbuje w czwartej edycji programu "Top Model. Zostań modelką". Edycji, w której udział tym razem mogli wziąć także panowie. Mateusz pojawił się w pierwszym odcinku i od razu zrobił wrażenie na tych, którzy od lat siedzą w świecie mody. Tej rodzimej i międzynarodowej. W końcu - jurorów show.

Pod wrażeniem urody tego 22-latka był przede wszystkim Marcin Tyszka. Fotograf na co dzień pracujący z takimi tytułami jak hiszpański czy portugalski "Vogue", "Elle" czy "Marie Claire" nie ma wątpliwości, że Maga to twarz, która może reklamować największe marki świata.
Marcin Tyszka, fotograf

Inspirująca historia, wielkie wsparcie mamy Z całych sił Mateusza wspiera jego mama, bowiem widzi w synu nie tyle odmienność, co oryginalność. I najważniejsze w tej całej historii - akceptuje syna takiego, jakim jest.
Mama Mateusza
Joanna Krupa tuż pod koniec spotkania z Mateuszem powiedziała, że ma nadzieję, że jego historia będzie inspiracją dla innych osób, które podobnie jak on sam - wyrywają się schematom.
Joanna Krupa, modelka

Androgyniczna uroda Na czym polega fenomen Matuesza? Jest androgynicznej urody, która w obecnym świecie mody jest pożądana. Jego wygląd to bowiem połączeniem cech męskich i żeńskich, przez co taki model staje się bardzo intrygujący, a dla obiektywu aparatu - ciekawy. Jeżeli Polak odniesie sukces na arenie międzynarodowej, nie będzie pierwszym androgynicznym modelem. W 2010 roku świat usłyszał o Andreiju Peijciu (dziś już Andreja), która obecnie jest jedną z najbardziej rozchwytywanych modelek świata. Aleksandra Zawadzka w ostatnim artykule poświęconym właśnie Andrei, pisała:
Aleksandra Zawadzka
dziennikarz

I kogo widzisz na tym zdjęciu? Dziewczynę czy chłopaka - zapytała pod koniec sesji zdjęciowej Joanna Krupa. - Siebie - odparł Mateusz. I chyba to jest w tej historii najważniejsze. Mateuszowi gratulujemy odwagi.
Chcesz więcej STYLU? Polub nas na Facebooku!
